Wiodący producent dronów stoi nad przepaścią. Wierzyciele chcą jego bankructwa

- Jeden z czołowych rosyjskich producentów dronów cywilnych i wojskowych, firma Kronsztad, znana z dronów Orion i Inochodec od dwóch lat boryka się z trudnościami finansowymi.
- Jego wierzyciele – głównie podwykonawcy – wnieśli do sądów 40 pozwów sądowych od podwykonawców o zapłatę na łączną kwotę 626,3 mln rubli.
- Ich celem jest ogłoszenie upadłości Kronsztadu.
Jeden z czołowych rosyjskich producentów dronów cywilnych i wojskowych, firma Kronsztad, znana z dronów Orion i Inochodec, zmaga się z poważnymi trudnościami finansowymi, które doprowadziły go na skraj bankructwa – podaje portal informacyjny CNews.
Według medialnych doniesień, przeciwko Kronsztadowi skierowanych zostało łącznie 40 pozwów sądowych , głównie od podwykonawców o zapłatę należności na łączną kwotę 626,3 mln rubli (ok.7,8 mln dol).
Największe roszczenia wpłynęły od Innowacyjnych Technologii i Materiałów (151,1 mln rubli) oraz Instytutu Badawczego Nowoczesnych Technologii Telekomunikacyjnych (220,6 mln rubli).
Jednocześnie, już w maju tego roku, kwota roszczeń wobec producenta dronów Orion i Inochodec sięgnęła miliarda rubli. Źródła rynkowe twierdzą, że JSC Kronstadt boryka się z problemami już od dwóch lat.
Głównym powodem jego problemów ma być odejście w 2022 roku kluczowego akcjonariusza AFK Sistema, bez którego dług zaczął rosnąć.
Sankcje, rosnące ceny komponentów i duże kontrakty rządowe podważyły stabilność finansową producenta. Nikołaj Riaszyn, prezes Rusdronoportu, zasugerował bankructwo firmy, więc podwykonawcy spieszą się ze składaniem wniosków.
„Podwykonawcy, którzy świadczyli usługi lub dostarczali produkty bez otrzymania zapłaty, masowo składają teraz pozwy sądowe, aby móc zgłosić się do rejestru wierzycieli po należności” – przyznał w rozmowie z CNews Riaszyn.
Dodał, że w sierpniu 2023 r. Turbodjet Micro próbowało ogłosić upadłość Kronsztadu.
„Utrata wsparcia finansowego ze strony AFK Sistema w 2022 r. drastycznie ograniczyła dostęp do kapitału i zwiększyła presję zadłużenia” – powiedział CNews dodając, że „bez jego portfela firma musiała sama radzić sobie z niedoborami gotówki”.
Kronsztad nie odpowiedział na prośbę CNews o komentarz w sprawie.
wnp.pl