Z kredytami w Polsce może stać się coś, czego nie było od 4 lat

15-16 czerwca 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe
Zarejestruj się
- W Radzie Polityki Pieniężnej zaczyna zmieniać się ton wypowiedzi dotyczących stóp procentowych.
- Członkowie RPP wskazują, że rosnąca inflacja i niepewność geopolityczna mogą skłonić Radę do zaostrzenia polityki monetarnej.
- Wstępne scenariusze zakładają, że do lipca stopy pozostaną bez zmian, jednak później decyzje mogą już iść w kierunku ich podwyższenia.
Inflacja w Polsce rośnie i trudno dziś przesądzić, gdzie się zatrzyma, bo nie wiadomo, jak długo potrwa kryzys związany z blokadą cieśniny Ormuz. Warto w tym kontekście zauważyć delikatną zmianę tonu w kolejnych wypowiedziach na temat stóp ze strony członków Rady.
Początkowo zapewniali oni o tym, że plany dotyczące obniżek stają się nieaktualne, ale też nie ma co mówić o podwyżkach, bo jest na to za wcześnie. Teraz natomiast Przemysław Litwiniuk poszedł krok dalej i wyraźnie nawiązał do możliwości podwyżki stóp przed końcem tego roku.
W perspektywie do końca roku bardziej prawdopodobnym scenariuszem w mojej ocenie jest podwyżka stóp. Jeżeli zjawiska cenowe wywołane konfliktem na Bliskim Wschodzie doprowadziłyby do odkotwiczenia czy do zagrożenia odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych i na wzrost ryzyka oddziaływania na ceny i płace, to Rada powinna być i jest gotowa do tego, aby podwyższyć stopy procentowe - powiedział.
Dodał też, że publikacja w lipcu nowej projekcji inflacyjnej przez NBP otworzy "okres zastanawiania się" Rady nad ewentualnymi podwyżkami.
Pierwsze głosy o możliwej podwyżce stóp procentowych w PolsceTaki scenariusz sugeruje, że do lipca stopy w Polsce pozostaną bez zmian, ale potem już niekoniecznie. Po lipcowym posiedzeniu RPP będzie się jeszcze w tym roku spotykać w kwestii stóp procentowych cztery razy: co miesiąc od września do grudnia.
W ocenie Litwiniuka prawie nikt w RPP nie opowiada się w tej chwili jeszcze ze scenariuszem podwyżkowym. Ale oczywiście za parę miesięcy ta sytuacja będzie mogła ulec zmianie.
O tym, że od lipca w Radzie możliwe będzie rozpoczęcie dyskusji o podwyżkach stóp, mówił w środę też kolejny jej członek, Ludwik Kotecki. Dodał on, że Rada nie może popełnić błędu zbyt późnej reakcji na zagrożenia inflacyjne i powinna pozostawać w gotowości. Brzmi to wyraźnie jastrzębio.
Prezes NBP Adam Glapiński na swojej konferencji po ostatnim posiedzeniu Rady tydzień temu powiedział, że aby Rada zaczęła rozważać podwyżkę stóp, inflacja musiałaby wzrosnąć powyżej 3,5 proc., a prognozy musiałyby wskazywać, że pozostanie na tym poziomie przez dłuższy czas, czyli, że jest to sytuacja trwała, a nie tymczasowa.
Według prognoz wielu ekonomistów z polskich banków wyjście inflacji ponad 3,5 proc. jest bardzo prawdopodobne w najbliższych miesiącach. Natomiast prognozy, które pozwolą ocenić to, czy może to być sytuacja trwała, czy tylko przejściowa, pojawią się w lipcowej projekcji inflacyjnej NBP.
Po raz ostatni RPP dokonała podwyżek stóp procentowych we wrześniu 2022 roku, czyli blisko cztery lata temu.
wnp.pl