RARS nie zgromadzi zapasów na trzy dni. Będzie współpracować z dystrybutorami żywności

- Nie ma potrzeby gromadzenia w RARS zapasów żywności na trzy dni dla całego społeczeństwa, bo po kilku miesiącach trzeba będzie ją zutylizować.
- RARS szuka rozwiązania alternatywnego, które by pozwoliło zrealizować ten cel bez ponoszenia gigantycznych kosztów.
- Agencja chce, by te zapasy miały charakter odnawialny i były tworzone przez przedsiębiorstwa branży spożywczej.
Według Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, obecnie kluczowym problemem realizacji zadań wynikających z ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej jest zapewnienie przez RARS zapasów żywności dla ludności na trzy dni, o którym mówi art. 33 ust. 1 i 3.
- To mało realne. Nie jesteśmy w stanie tego spełnić na trzy dni dla wszystkich, bo to są straszne koszty, straszne przedsięwzięcie - powiedział Andrzej Hawryluk, zastępca prezesa RARS podczas konferencji „Bezpieczne samorządy” zorganizowanej przez Fundację Veolia w Warszawie.
Agencja chce, by te rezerwy były tworzone w firmach handlujących żywnościąDlatego obecnie agencja opracowuje programy, a także rozmawia z samorządami oraz z producentami i dystrybutorami żywności, aby podpisać tak zwane umowy na gotowość do świadczenia tej usługi.
Na podstawie tych umów duże przedstawicielstwa handlowe będą utrzymywały zapasy, które będą udostępniane społeczeństwu na poziomie gmin i powiatów, oczywiście za pośrednictwem organów państwowych, czyli wojewodów i ministrów. Natomiast my będziemy im płacić za gotowość świadczenia tej usługi
- mówił Andrzej Hawryluk.
Podkreślił przy tym, że te rezerwy będą przez RARS udostępniane na polecenia i wnioski od wojewodów, które do wojewodów skierują samorządy, a wojewodowie do ministra.
Wiceprezes zwrócił uwagę, że na podstawie wyliczeń, jakie wojewodowie przesłali do agencji i MSWiA, koszty dokonania zakupu żywności na trzy dni byłyby ogromne.
- My możemy jednorazowo nabyć ten zapas żywności na trzy dni, ale on po pół roku czy po roku ulegnie takiej degradacji, że trzeba będzie go utylizować i będzie to wtedy dwa razy droższe niż nabycie. Przez to najlepszym rozwiązaniem jest podpisanie umów z firmami, które rotują tę żywność, które ją sprzedają, a w razie potrzeby będą ją dostarczali. W tym kierunku idziemy, taki program został już wstępnie przedstawiony - powiedział.
Zapowiedział jednocześnie, że ta kwestia będzie poruszona na najbliższych spotkaniach ministerstwa i przedstawicieli samorządów. Podkreślił też, że w tej chwili przygotowywany jest program ochrony ludności i obrony cywilnej, gdzie te tematy będą zapisane i przedstawione do realizacji.
portalsamorzadowy