Naukowcy zbadali tajemnicę śmierci słynnej Wenus Botticellego. Wpadli na wiarygodny trop

Przez ponad pięć stuleci historycy sztuki i lekarze zastanawiali się, co doprowadziło do przedwczesnej śmierci Simonetty Vespucci, kobiety uznawanej za modelkę z najsłynniejszych obrazów Sandra Botticellego. Najnowsza analiza medyczna sugeruje, że przyczyną mogła być choroba, której w XV wieku nie dałoby się nawet rozpoznać.
Kiedy myślimy o renesansowym ideale piękna, przed oczami wielu osób pojawia się obraz „Narodziny Wenus”. Smukła sylwetka, długie jasne włosy i delikatne rysy twarzy sprawiły, że dzieło Sandra Botticellego stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów w historii sztuki. Od lat historycy wiążą postać Wenus z Simonettą Vespucci, młodą arystokratką, która zachwycała Florencję w XV wieku.
Simonetta Cattaneo Vespucci urodziła się w 1453 roku w Genui. Po ślubie z Marco Vespuccim przeprowadziła się do Florencji i szybko zdobyła opinię jednej z najpiękniejszych kobiet swoich czasów.
Sandro Botticelli - Narodziny Wenus (ok. 1484–1486) Fot. Galeria Uffizi / Wikimedia Commons Historycy nie są wprawdzie zgodni, czy Botticelli kiedykolwiek malował Simonettę z natury, jednak od stuleci uznawana jest za inspirację dla kobiecych postaci obecnych w jego dziełach. To dlatego do dziś jest nazywana Wenus Botticellego.
Życie Simonetty było jednak znacznie krótsze niż legenda, która po niej pozostała. Zmarła 26 kwietnia 1476 roku, mając zaledwie 23 lata. Przez kolejne stulecia za najbardziej prawdopodobną przyczynę śmierci uznawano gruźlicę.
Historyczne źródła naprowadziły badaczy na nowy tropDo historii Simonetty Vespucci wrócili Domiziana Nardelli, Paolo Pozzilli, Dennis Black i Anne Schafer, autorzy analizy opublikowanej w czasopiśmie „Endocrinology, Diabetes & Metabolism”.
Jak podaje „Endocrinology, Diabetes & Metabolism”, badacze przeanalizowali zachowane źródła historyczne dotyczące Simonetty, jej objawów oraz okoliczności śmierci. Szczególną uwagę zwrócili na wzmiankę o wydzielaniu mleka z piersi. Dziś taki objaw określa się mianem mlekotoku. Może występować u kobiet, które nie są w ciąży i nie karmią dziecka, a jedną z jego możliwych przyczyn jest nadmierne wydzielanie prolaktyny. To właśnie ten szczegół skłonił do postawienia nowej hipotezy. Zdaniem badaczy Simonetta mogła cierpieć na gruczolaka przysadki mózgowej.
Sandro Botticelli - Simonetta Vespucci jako Matka Boska Karmiąca (ok. 1480) Fot. Sandro Botticelli / Wikimedia Commons Autorzy analizy sięgnęli nie tylko do historycznych dokumentów, ale także do portretów Simonetty przypisywanych Botticellemu. Jak podaje „Endocrinology, Diabetes & Metabolism”, na jednym z nich można dostrzec detal, który część autorów interpretuje jako ślad laktacji. Sam w sobie nie stanowi dowodu choroby, jednak w połączeniu z historycznymi wzmiankami o mlekotoku stał się kolejną przesłanką przemawiającą za zaburzeniami hormonalnymi.
Badacze zwracają także uwagę, że historyczne relacje opisują raczej nagłe pogorszenie stanu zdrowia niż wielomiesięczną chorobę. Ich zdaniem właśnie dlatego hipoteza o gruczolaku przysadki lepiej pasuje do zachowanych źródeł niż teoria o gruźlicy.
Co wspólnego ze śmiercią Simonetty mógł mieć bal we Florencji?Jak podaje „Endocrinology, Diabetes & Metabolism”, krótko przed śmiercią Simonetta brała udział w balu. Niedługo później pojawiły się silny ból głowy, wymioty i gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia.
Ten zbieg okoliczności może nie być przypadkowy. Według jednej z hipotez intensywne tańce mogły przyczynić się do krwotoku w obrębie istniejącego już guza przysadki. To właśnie taki scenariusz miałby tłumaczyć, dlaczego stan 23-letniej Florentynki pogorszył się tak nagle.
well.pl




