Naturalne polskie jezioro zupełnie wyschło. Teraz zostało tylko spękane dno

- Jezioro Zgorzała znane było jako jeden z największych naturalnych akwenów Warszawy. Po zbiorniku pozostały jedynie niewielkie oczka wodne i spękane, wyschnięte dno.
- Samorząd Ursynowa od lat próbuje ratować teren, ale blokują go skomplikowane kwestie własnościowe. Działki wokół jeziora należą do prywatnych właścicieli, co uniemożliwia prowadzenie prac hydrotechnicznych.
- Mieszkańcy wskazują, że sytuację mogą pogarszać prywatne studnie i oczka wodne budowane w okolicy. Takie lokalne ingerencje mogą dodatkowo obniżać poziom wód gruntowych i przyspieszać wysychanie akwenu.
Jeszcze niedawno Jezioro Zgorzała było jednym z najważniejszych naturalnych akwenów Warszawy, większym nawet niż Jeziorko Czerniakowskie. Dziś po zbiorniku pozostały jedynie niewielkie oczka wodne i spękane, wyschnięte dno - donosi Onet.
W sieci pojawiły się zdjęcia pokazujące, jak miejsce, które przyciągało spacerowiczów, fotografów i rodziny z dziećmi, zamieniło się w pustkowie.
To efekt wieloletniego obniżania się poziomu wód gruntowych oraz braku opadów, które w ostatnich latach drastycznie przyspieszyły proces zanikania jeziora.
Miasto nie może swobodnie prowadzić prac hydrotechnicznychJak czytamy, samorząd Ursynowa od lat próbuje ratować akwen, ale napotyka na poważne bariery. Największą z nich są skomplikowane kwestie własnościowe - działki wokół jeziora należą do prywatnych właścicieli, wywodzących się z dawnej wspólnoty wodno‑gruntowej.
Miasto nie może więc swobodnie inwestować ani prowadzić prac hydrotechnicznych, które mogłyby zatrzymać proces wysychania.
Prywatne oczka i pompy głębinowe mogą obniżać poziom wód gruntowych?Onet wskazuje, że pojawiają się też głosy, iż sytuację pogarszają działania części mieszkańców. Wskazuje się m.in. na budowę prywatnych oczek wodnych i korzystanie z pomp głębinowych, co może dodatkowo obniżać poziom wód gruntowych w okolicy.
Choć to trudne do jednoznacznego potwierdzenia, eksperci podkreślają, że w przypadku tak niewielkich i płytkich zbiorników nawet lokalne ingerencje mogą mieć zauważalny wpływ.
Zgorzała, jeszcze niedawno uznawana za jedną z przyrodniczych perełek Ursynowa, dziś staje się symbolem problemów hydrologicznych, z którymi mierzą się miejskie ekosystemy. I choć samorząd deklaruje dalsze działania, bez rozwiązania kwestii własności i poprawy bilansu wodnego szanse na odrodzenie jeziora są niewielkie.
portalsamorzadowy



