Lipcowe przelewy rozczarują tysiące emerytów. Na konto trafi co najwyżej 500 zł

- Coraz więcej seniorów otrzymuje emerytury w symbolicznej wysokości.
- Świadczenia do 500 zł brutto trafiają do 30,1 tys. osób, a prawie 9 tys. emerytów musi zadowolić się kwotą nieprzekraczającą 100 zł.
- Eksperci tłumaczą to zbyt krótkim okresem aktywności zawodowej i niskimi składkami odprowadzanymi do systemu.
Już prawie 200 tys. osób otrzymuje z ZUS emeryturę przekraczającą 10 tys. zł brutto miesięcznie. W marcu takich świadczeniobiorców było 188,5 tys., a ich liczba była wyraźnie większa niż rok wcześniej. Ponad 15 tys. zł miesięcznie pobierało natomiast 12,4 tys. emerytów.
Szybko rośnie również szersza grupa osób z relatywnie wysokimi świadczeniami. Emeryturę przekraczającą 7 tys. zł otrzymywało w marcu 800,3 tys. osób, o 28,5 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrost wynika zarówno z kolejnych waloryzacji, jak i z przechodzenia na emeryturę osób z długim stażem, wysokimi zarobkami oraz dużą sumą składek zgromadzonych na kontach w ZUS.
Jednocześnie na drugim krańcu systemu szybko przybywa świadczeń niższych od ustawowej emerytury minimalnej. W marcu 2026 r. otrzymywało je 462,8 tys. osób, o 24,9 tys., czyli 5,7 proc. więcej niż rok wcześniej.
Od 1 marca najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Nie każdy emeryt ma jednak zagwarantowaną wypłatę w tej wysokości. ZUS podwyższa świadczenie do ustawowego minimum tylko osobom, które mogą wykazać co najmniej:
- 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych w przypadku kobiet,
- 25 lat w przypadku mężczyzn.
- Osoby z krótszym stażem otrzymują kwotę wynikającą wyłącznie ze zgromadzonych składek.
Wśród świadczeń niższych od minimum przybywa emerytur skrajnie niskich. W marcu emeryturę nieprzekraczającą 500 zł brutto pobierało 30,1 tys. osób, o 8,7 proc. więcej niż rok wcześniej. W tej grupie 8,8 tys. świadczeniobiorców otrzymywało nie więcej niż 100 zł miesięcznie.
Bardzo niskie emerytury są najczęściej skutkiem:
- krótkiej lub przerywanej aktywności zawodowej,
- pracy bez odprowadzania składek,
- zatrudnienia na umowach nieobjętych w przeszłości obowiązkowym ubezpieczeniem,
- wieloletniego prowadzenia działalności gospodarczej przy opłacaniu bardzo niskich składek.
Problem częściej dotyczy kobiet, które pod koniec 2025 r. stanowiły ponad trzy czwarte osób otrzymujących emerytury poniżej minimum.
wnp.pl



