Piekło w komunikacji miejskiej w Warszawie. Zmierzyliśmy to dokładnie
Okazuje się, że w wielu pojazdach klimatyzacja w ogóle nie działa, a słupek rtęci na termometrze wskazywał chwilami 37 st. C. Pasażerowie nie kryją oburzenia. — Dramat! Człowiek po przejechaniu dwóch przystanków jest cały mokry — skarży się pani Monika. Mieszkańcy pytają: czy tak powinien wyglądać transport w stolicy?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Temperatura w ostatnich dniach daje się we znaki zwłaszcza pasażerom komunikacji miejskiej. Niedziałająca klimatyzacja w autobusach i tramwajach sprawia, że w pojeździe jest jak w piekarniku.
Reporter "Faktu" wybrał się z termometrem, aby sprawdzić temperaturę na kilku liniach w stolicy. Już po przejechaniu trzech przystanków autobusami linii Z9 i 191 nie dał rady jechać dalej. Słupek rtęci wewnątrz pokazał 36 stopni.
— Jest jak w piekle. Wszystko nagrzane i nie ma czym oddychać. Klimatyzacja nie działa tak, jak powinna — skarży się pani Renata. Duchotę i brak klimatyzacji zastaliśmy też w tramwaju nr 9. Na termometrze 37 stopni. — Tak podróżować się nie da. Można paść z gorąca. Te starsze tramwaje są jak piekarniki — komentuje pani Małgorzata. Brak sprawnej klimy zanotowaliśmy też w tramwajach 15, 18, 4 i 10.
W autobusach i tramwajach miejskich jak w piekleWarszawiacy nie kryją swojego oburzenia. Sytuacja powtarza się nagminnie z roku na rok.
— Codziennie przemieszczam się komunikacją po Warszawie i każdego roku powtarza się ten sam problem. Jest lato, a w autobusach i tramwajach klima nie działa. Nikt przez tyle lat nie zadbał, żeby było inaczej. Czy ktoś w ogóle ma nad tym kontrolę? — pyta zdenerwowany pan Robert.
— Jestem zły na to, że w autobusie, którym jeżdżę, nie ma temperatury, która pozwalałaby mi na normalną podróż. Za bilet płacę jak wszyscy, a w autobusie nie da się wysiedzieć — dodaje. Podobnego zdania jest pani Iwona.
— To nie jest podróż, tylko męczarnia. Nie każdy autobus i tramwaj ma włączoną klimę. Kierowcy też ich czasem nie włączają — mówi pani Iwona. Motorniczowie i kierowcy autobusów twierdzą, że klimatyzacja działa, ale nie zawsze sobie radzi.
— Klimatyzacja jest włączona, ale czasem nie daje rady — mówi jeden z kierowców autobusu linii Z9.
Klimatyzacja nie działa. Co roku ten sam problemPrzedstawiciele transportu miejskiego tłumaczą, że utrzymanie stałej, niższej temperatury w pojeździe jest bardzo trudne.
— Trzeba pamiętać, że utrzymanie stałej, niższej temperatury w pojeździe komunikacji miejskiej jest bardzo trudne, gdyż autobus czy tramwaj często zatrzymuje się na przystankach, otwierane są drzwi i do wnętrza dostaje się cieplejsze powietrze z zewnątrz — wyjaśnia Tomasz Kunert. I zapewnia, że poprawność działania klimatyzacji jest kontrolowana w ramach kontroli planowych. W sytuacji niewłaściwego działania urządzeń, jeśli jest to możliwe, autobus jest wymieniany na pojazd ze sprawną klimatyzacją.
W tramwajach starszego modelu, w których brak jest klimatyzacji, za wiele natomiast zrobić nie można. Jedynym rozwiązaniem jest wymiana takiego taboru na nowy.
Meteorolodzy zapowiadają, że fala upałów jeszcze się nie skończy. Pasażerowie korzystający z komunikacji miejskiej muszą przygotować się na kolejne dni podróży w wysokich temperaturach.
Lekarz zarobił w rok fortunę w państwowym szpitalu. Jak to w ogóle możliwe?
Spektakularna akcja policji. Zatrzymali podejrzanego o zabicie krytyka Putina
Ratowali las, teraz sami potrzebują pomocy. Dramat strażaków z OSP Turze
W starych tramwajach było jak w piekarniku.
/6
Pasażerowie są niezadowoleni z takiej podróży.
fakt

