Nowy boom inwestycyjny w polskiej energetyce. Tym razem nie chodzi o OZE

15-16 czerwca 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe
Zarejestruj się
- Electrum ma na swoim koncie blisko 400 ukończonych projektów obiektów i instalacji energetycznych, w tym hybrydowych źródeł OZE. Zarządza portfelem o mocy ponad 3 GW oraz uczestniczyło w wytworzeniu 4 GW mocy w farmach wiatrowych i fotowoltaicznych.
- To doświadczenie pozwala spółce patrzeć na inwestycje nie tylko jako na infrastrukturę, ale jako na długoterminowe aktywa biznesowe funkcjonujące w zmiennym otoczeniu rynkowym.
- Wraz z rozwojem odnawialnych źródeł, magazynów energii oraz wzrostem autokonsumpcji w przemyśle będzie rosła rola systemów zarządzania energią.
- Jak dotąd największe zainteresowanie systemami zarządzania energią wykazują prywatne firmy z branży OZE. Coraz częściej sięgają po nie również przedsiębiorstwa przemysłowe inwestujące we własne źródła energii.
- Mamy do czynienia z nadchodzącym, istotnym wyzwaniem w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym (KSE). Moc źródeł odnawialnych w polskim systemie sięgnęła już blisko 38 GW, a szacuje się, że do roku 2030 ta moc wzrośnie do ok. 50 GW. Równolegle do rozwoju OZE budowane i planowane są magazyny energii, a coraz więcej odbiorców przemysłowych inwestuje we własne odnawialne źródła energii. W takiej rzeczywistości coraz większego znaczenia nabiera zdolność łączenia wiedzy technicznej, rynkowej i regulacyjnej w spójne decyzje inwestycyjne – mówi Adam Szulc, dyrektor ds. rozwoju biznesu w Electrum.
Firmy przemysłowe równolegle inwestują w optymalizację zużycia energii, coraz częściej stawiając na autokonsumpcję energii z własnych źródeł. Źródła te bywają przyłączone bezpośrednio do odbiorców przemysłowych, z pominięciem sieci przesyłowej, jednak również wpływają na bilans energii w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym.
W pierwszej kolejności te zakłady zużywają energię wytworzoną na własne potrzeby, a dopiero później uzupełniają zapotrzebowanie energią z sieci.
Brakuje skutecznego zarządzania energią- Wraz z rozwojem odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz wzrostem autokonsumpcji w przemyśle wciąż brakuje sprawnego przepływu informacji o pracy całego systemu elektroenergetycznego. Dane te są dziś dostępne lokalnie – u poszczególnych wytwórców czy odbiorców przemysłowych - natomiast brakuje spójnego zarządzania informacją oraz odpowiedniego sterowania zarówno źródłami wytwarzania, jak i odbiorem, co w efekcie przełożyłoby się na szybsze decyzje biznesowe – dodaje Adam Szulc.
Electrum zajmuje się m.in. utrzymaniem źródeł o łącznej mocy przekraczającej 3 GW. Są to lądowe farmy wiatrowe, instalacje fotowoltaiczne, obiekty przemysłowe, a także coraz częściej instalacje hybrydowe łączące różne technologie wytwórcze i magazynowanie energii. Dzięki temu spółka ma rozeznanie w wyzwaniach, z którymi mierzą się zarówno wytwórcy, jak i odbiorcy energii.
Z jednej strony są to problemy, jak redyspozycje mocy, a z drugiej – wezwania do ograniczenia poboru energii. Istnieje wiele czynników bezpośrednio wpływających na działalność biznesową przedsiębiorstw wynikających z funkcjonowania rynku energii. Wciąż jednak brakuje narzędzi umożliwiających monitorowanie samego źródła, jak i warunków zewnętrznych i zdolnych do szybkiego reagowanie na dynamicznie zmieniającą się sytuację na rynku.
- Jeśli spojrzymy na funkcjonujące dziś 38 GW źródeł odnawialnych, zauważymy, że były one budowane w stosunkowo prostym modelu biznesowym: wytworzyć energię, wprowadzić ją do sieci i sprzedać – czy to w ramach kontraktów różnicowych, czy umów PPA. Dziś wytwórcy coraz częściej mierzą się jednak z problemami redyspozycji mocy oraz ujemnych cen energii. W efekcie poszukają nowych źródeł przychodów, inwestując w instalacje hybrydowe, cable pooling oraz magazyny energii – wskazuje Adam Szulc.
Narzędzia cyfrowe pomogą w pracy odnawialnych źródeł energiiSkuteczne zarządzanie takimi aktywami wymaga odpowiednich systemów informatycznych.
Jak podkreśla Adam Szulc, wiele firm do monitorowania swoich źródeł nadal wykorzystuje proste systemy SCADA (Supervisory Control and Data Acquisition). Brakuje jednak nadrzędnej warstwy systemów zarządczych, które byłyby w stanie integrować różnego rodzaju technologie, porządkować dane i wspierać podejmowanie decyzji.
- Brakuje elementu, który dzięki infrastrukturze cyfrowej pozwalałby wydobyć z tych aktywów więcej wartości, niż zakłada podstawowy model biznesowy. Nie wykorzystujemy w pełni zależności pomiędzy źródłami, potencjału magazynów energii ani dodatkowych strumieni przychodów dostępnych na rynku usług sieciowych i systemowych. Właśnie tu kluczowe staje się doświadczenie operacyjne i realizacyjne, pozwalające przekładać dane techniczne na świadome decyzje, które z jednej strony wspierają bilansowanie i bezpieczeństwo systemu, a z drugiej realnie poprawiają rentowność aktywów – kontynuuje Adam Szulc.
To wszystko sprawia, że przed polską energetyką stoi kolejna fala inwestycji. Tym razem jednak nie będzie ona dotyczyć budowy nowych odnawialnych źródeł energii, jak miało to miejsc do tej pory, ale w narzędzia i rozwiązania cyfrowe wspierające zarządzanie już istniejącymi aktywami.

- Wchodzimy dziś w drugą falę inwestycji. Coraz większą popularnością cieszą się rozwiązania hybrydowe, takie jak farmy fotowoltaiczne połączone z magazynami energii, oraz technologie zwiększające efektywność wytwarzania. To wszystko jest ściśle powiązane z wartością cyfrową – jeśli integrujemy różne technologie, musimy dysponować systemami, które potrafią nimi zarządzać. Widzimy, że cyfrowy boom inwestycyjny jest tuż przed nami, choć nie wszyscy są tego jeszcze świadomi. To moment, w którym trzeba myśleć o instalacjach hybrydowych i o łączeniu różnych technologii – podkreśla Adam Szulc.
Jak dodaje, nowy boom inwestycyjny w energetyce to perspektywa najbliższych dwóch lat.
Cable pooling i dodatkowa moc w systemieDuże znaczenie dla wzrostu wykorzystania źródeł odnawialnych ma cable pooling. Choć rozwiązanie to funkcjonowało w polskim prawie od lat, w praktyce było stosowane w ograniczonym zakresie. Zmieniła to nowelizacja prawa energetycznego podpisana na początku kwietnia 2026 r. (tzw. ustawa sieciowa), która doprecyzowała zasady cable poolingu oraz rozszerzyła je o możliwość integracji z magazynami energii
- W najbliższym czasie zaobserwujemy wyraźne przyspieszenie, szczególnie w łączeniu technologii wiatrowej i fotowoltaicznej, a także wzrost liczby przyłączanych instalacji hybrydowych uwzględniających zarówno źródła wytwórcze, jak i magazyn energii elektrycznej – przekonuje Adam Szulc.
Jak podkreśla, nowe regulacje umożliwią pełniejsze wykorzystanie istniejących mocy przyłączeniowych m.in. poprzez zwiększenie mocy zainstalowanej oraz dywersyfikacje technologii OZE. W efekcie w systemie pojawi się więcej energii, co dodatkowo zwiększy znaczenie jej skoordynowanego i świadomego zarządzania.
Źródła hybrydowe będą coraz popularniejszeFirmy energetyczne powinny inwestować w rozwiązania takie jak system zarządzania energią (Energy Management System – EMS). Są to rozwiązania typu edge, które na warstwie OT (z ang. Operational Technology, czyli technologia operacyjna) komunikują się bezpośrednio technologią zainstalowaną w terenie - systemami SCADA farm wiatrowych, farm fotowoltaicznych oraz systemami do sterowania magazynami energii.
Systemy zarządzania energią gromadzą wszystkie te dane w jednym miejscu i ujednolicają je w spójną całość. Nad tą warstwą kluczową i niezbędną rolę odgrywa tzw. optimizer, system który – w oparciu o dane operacyjne, prognozy pogody, dane historyczne, sytuacje na rynku energii oraz algorytmy sztucznej inteligencji - potrafi generować różne scenariusze działania i wskazywać najbardziej optymalne strategie funkcjonowania na rynku energii. Electrum dysponuje know-how pozwalającym przy wykorzystaniu takich narzędzi generować dodatkową wartość z zarządzanych aktywów.
- Mamy już pierwsze wdrożenia systemów EMS w obiektach hybrydowych, w tym w pierwszym w kraju wielkoskalowym projekcie tego typu - Kleczew Solar & Wind Park. Inwestycja łączy energetykę fotowoltaiczną i wiatrową w jednym systemie hybrydowym i jest pierwszym obiektem, w którym już na etapie umowy przyłączeniowej uwzględniono dwa źródła energii, co stanowi przełom w rozwoju takich instalacji. W ramach projektu połączono farmę fotowoltaiczną o mocy 250 MWp z instalacją wiatrową o mocy 19,2 MW – informuje Adam Szulc.
Electrum przygotowuje obecnie cyfrowe rozwiązania wspierające wytwórcze jednostki hybrydowe na kolejnych realizowanych inwestycjach, co dowodzi, że niektórzy inwestorzy już dziś myślą z wyprzedzeniem i świadomie projektują swoją ścieżkę transformacji energetycznej, poszukując rozwiązań, pozwalających na bardziej efektywne wykorzystanie dostępnych źródeł energii.
- Systemy zarządzania znajdują zastosowanie nie tylko w elektroenergetyce, ale doskonale sprawdzają się także w ciepłownictwie oraz w źródłach kogeneracyjnych – zapewnia Adam Szulc.
Electrum współpracuje z podmiotami zarządzającymi rozproszonymi portfelami instalacji fotowoltaicznych. W praktyce, gdy na rynku pojawiają się prognozy ujemnych cen energii, operatorzy często muszą reagować ręcznie, dostosowując harmonogramy pracy poszczególnych źródeł, aby ograniczyć oddawanie energii do sieci.
Bez centralnych narzędzi proces ten jest czasochłonny, trudny do zsynchronizowania i obarczony ryzykiem strat wynikających z produkcji energii w niekorzystnych warunkach rynkowych. Zintegrowany system zarządzania energią umożliwiłby automatyczne reagowanie na sygnały rynkowe oraz skoordynowane sterowanie całym portfelem instalacji, znacząco poprawiając efektywność operacyjną i wyniki finansowe.
Cyberbezpieczeństwo coraz ważniejszeJak dotąd największe zainteresowanie systemami zarządzania energią wykazują prywatne firmy z sektora OZE.
Coraz częściej sięgają po nie również przedsiębiorstwa przemysłowe, które inwestują we własne źródła energii i poszukują rozwiązań cyfrowych, pozwalających lepiej dopasować produkcję energii do profilu zużycia wynikającego z procesów produkcyjnych. Dzięki temu możliwe jest bardziej efektywne wykorzystanie zielonej energii.
Z tego typu rozwiązań korzystają przede wszystkim przedsiębiorstwa energochłonne, m.in. z sektora chemicznego, ale także firmy działając w branży spożywczej czy meblarskiej.
Istotnym elementem wdrażania systemów zarządzania energią pozostaje kwestia cyberbezpieczeństwa.
- W naszej działalności wykorzystujmy rozwiązania takiej jak Security Operations Center (SOC) i Network Operations Center (NOC), które na bieżąco monitorują zdarzenia w systemach i reagują na potencjalne zagrożenia. Cyberbezpieczeństwo jest dziś integralną częścią transformacji cyfrowej i odpowiedzialnego prowadzenia klientów przez ten proces i nie może być traktowane jako element dodatkowy – podsumowuje Adam Szulc.
***
Artykuł powstał przy współpracy z firmą Electrum
wnp.pl



