Ligue 1: PSG pewnie wygrywa z Tuluzą

Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

France

Down Icon

Ligue 1: PSG pewnie wygrywa z Tuluzą

Ligue 1: PSG pewnie wygrywa z Tuluzą
Piłkarz PSG Joao Neves świętuje hat-tricka w meczu z Toulouse na stadionie TFC w Tuluzie, 30 sierpnia 2025 r. LIONEL BONAVENTURE / AFP

Paryżanie, mistrzowie Europy i Francji, pokonali Toulouse na stadionie (6:3), tymczasowo obejmując prowadzenie w Ligue 1 w sobotę, 30 sierpnia, po raz trzeci . Trener Paryżan, Luis Enrique, przewidywał „zacięty” mecz z drużyną, która również wygrała dwa mecze w dwóch poprzednich kolejkach, ale on sam najwyraźniej nie docenił tempa, w jakim jego drużyna po krótkiej przerwie wróciła do poziomu z poprzedniego sezonu. Choć mecz obfitował w bramki z obu stron, nie był on wcale zacięty.

W ciągu zaledwie kwadransa Paryż prowadził już 3:0 i zaszokował stadion, który i tak już kipiał ze zdumienia. Trzeba przyznać, że portugalski pomocnik Joao Neves dokonał rzadkiego wyczynu – podwójnego akrobatycznego strzału przewrotką ( 7. , 14. ). Drugi, umieszczony poza zasięgiem Guillaume'a Restesa w bocznej siatce, był jeszcze piękniejszy niż pierwszy, który został odbity. Bradley Barcola i Nuno Mendes śmiali się z niedowierzania. Nie widzieli jeszcze trzeciego gola „małego księcia” , wspaniałego górnego rogu z dalekiego strzału, znacznie później ( 78. ).

Barcola również pokazał swój talent, strzelając swoją pierwszą bramkę w sezonie, po swoim zwyczajowym szalonym rajdzie lewym skrzydłem i strzale w dalszy róg bramki ( 9. ).

Dembélé odzyskuje pewność siebie w rzutach karnych

Ousmane Dembélé skompletował wynik rzutem karnym, co stanowiło doskonały zastrzyk pewności siebie dla kandydata do Złotej Piłki po jego niecelnym strzale w tym samym ćwiczeniu przeciwko Angers w zeszłym tygodniu. Tym razem jego niski strzał był celny i nie do obrony. Dembélé umocnił swoją pozycję regularnego wykonawcy rzutów karnych w tym sezonie, strzelając drugiego gola na początku drugiej połowy ( 51. ).

To wystarczyło, by zniechęcić drużynę Tuluzy, która w międzyczasie miała swoje chwile siły. W 37. minucie Charlie Creswell odwdzięczył się kibicom Tuluzy, strzelając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, które obrońcy Paryża nie wybili.

Potem mecz zrobił się nieco szalony, a PSG pod koniec pierwszej połowy straciło bramkę z rzutu karnego. Lucas Chevalier obronił Franka Magriego, zanim Eric Wattelier podał mu piłkę, bo paryżanin przekroczył linię bramkową zbyt wcześnie. Mimo to Chevalier obronił drugi rzut karny, tym razem na Cristian Casseres.

Druga połowa była bardziej spokojna dla obu drużyn, co dało Luisowi Enrique możliwość dokonania zmian w składzie, zwłaszcza dzięki niespodziewanemu wprowadzeniu na lewą obronę Williana Pacho, który dał odpocząć Nuno Mendesowi.

Pierwszy cień na obrazie spotkania rzuciło zejście Ousmane'a Dembélé w 70. minucie, wyraźnie kontuzjowanego. Przede wszystkim Toulouse szybko strzeliło gole pod koniec meczu, ratując twarz i rzucając ostre światło na nierównowagę paryżan spowodowaną stratą piłki. Najpierw Yann Gboho wykończył dobrze wykonany kontratak ( 89. minuta ). Następnie Alexis Vossah pokonał Chevalier pięknym strzałem z dystansu (90 + 1). To wystarczyło, by nieco pocieszyć kibiców Toulouse.

Świat z AFP

Subskrybować

Brać w czymś udział

Ponownie wykorzystaj tę treść
Le Monde

Le Monde

Podobne wiadomości

Wszystkie wiadomości
Animated ArrowAnimated ArrowAnimated Arrow