Koniec luki de minimis oznacza wyższe ceny towarów zagranicznych, twierdzą eksperci

W piątek kończy się luka podatkowa de minimis, co oznacza, że tanie przesyłki do USA nie będą już zwolnione z ceł importowych , co może negatywnie wpłynąć na konsumentów zamawiających towary z zagranicy.
Poprzednia ulga podatkowa nie nakładała cła na przesyłki zawierające towary o wartości poniżej 800 dolarów. Dzięki temu wiele produktów z zagranicy, np. ubrania i kosmetyki, stało się tańszą alternatywą dla towarów wyprodukowanych w USA.
Teraz wszystkie zamówienia składane online wjeżdżające do USA zostaną objęte zaostrzonymi cłami. Może to doprowadzić do wyższych kosztów i dłuższego czasu dostawy, ponieważ agenci celni muszą teraz sprawdzać i przetwarzać przesyłki – twierdzą eksperci.
„Oznacza to, że robiąc zakupy e-commerce na ulubionych międzynarodowych stronach, na których wcześniej nie trzeba było się martwić o cło, teraz trzeba” – powiedziała Rathna Sharad, dyrektor generalna i współzałożycielka FlavorCloud, globalnej platformy logistycznej, w rozmowie z CBS MoneyWatch. „To podnosi koszt popularnych dóbr konsumpcyjnych i znacznie różni się w zależności od kategorii produktu”.
W jej przypadku, jak powiedziała Sharad, cena koreańskich kosmetyków, które lubi, wzrosła już o około 15%. „To ogromna zmiana dla amerykańskich konsumentów, a także dla marek i sprzedawców detalicznych, ponieważ muszą oni intensywnie szukać strategii cenowych i zastanawiać się, co to dla nich oznacza”.
Biały Dom ogłosił 30 lipca zawieszenie leczenia de minimis, nazywając to „katastrofalną luką prawną”, która umożliwia wjazd do USA opioidów „oraz innych niebezpiecznych lub poniżej rynkowej wartości produktów, które szkodzą amerykańskim pracownikom i przedsiębiorstwom”
Biały Dom w oświadczeniu dla CBS MoneyWatch poinformował, że lukę prawną wykorzystali nieuczciwi ludzie.
„W latach 2015–2024 liczba przesyłek wwożonych do Stanów Zjednoczonych w ramach przepisów de minimis wzrosła o ponad 900%” – powiedział w oświadczeniu rzecznik Białego Domu Kush Desai. „Dzięki historycznym działaniom prezydenta Trumpa minęły czasy, gdy przestępcy-eksporterzy i handlarze narkotyków wykorzystywali lukę prawną de minimis, aby zalewać nasz kraj podróbkami, zabawkami ołowianymi i nielegalnymi narkotykami, takimi jak fentanyl”.
Międzynarodowa Administracja Handlu, będąca agencją federalną, również powołała się na oświadczenia firm chwalących ten krok.
„Luka de minimis od dawna umożliwiała niektórym importerom i sprzedawcom detalicznym unikanie płacenia należnych im ceł w USA” – poinformował Gap w piątek. „Te paczki zazwyczaj podlegają minimalnej kontroli, co budzi potencjalne obawy dotyczące bezpieczeństwa amerykańskich konsumentów. Usunięcie tej luki prawnej wzmacnia integralność łańcucha dostaw w naszym kraju, poprawia ochronę konsumentów i wyrównuje szanse dla wszystkich sprzedawców detalicznych”.
Peter Navarro, starszy doradca Trumpa ds. handlu i produkcji, powiedział w czwartek podczas rozmowy z dziennikarzami, że zniesienie zwolnienia z opłat celnych wygeneruje do 10 miliardów dolarów rocznie w postaci dochodów z ceł, a także stworzy tysiące miejsc pracy.
O ile drożej?Według niedawnej analizy FlavorCloud, para kapci z podszewką wyprodukowanych w Chinach i wysłanych do USA, które wcześniej kosztowały 30 dolarów, gdy obowiązywało zwolnienie de minimis, będzie teraz kosztować 44,37 dolarów, co stanowi wzrost o 51%. Kwota ta uwzględnia kilka amerykańskich taryf importowych: podatek w wysokości 12,5% na kapcie; 20% cło na towary chińskie; 10% uniwersalne cło na cały import, a także opłatę za przetwarzanie towarów w wysokości 2,62 dolara, która ma posłużyć do obliczenia nowej ceny.
Suplement diety z Kanady, który wcześniej kosztował 37 dolarów, będzie teraz kosztował 60,17 dolarów po wprowadzeniu ceł, jak ustalił FlavorCloud. Cena stalowej butelki na wodę z Wielkiej Brytanii, która kosztowała 15 dolarów przy zamówieniu online w USA, wzrośnie do 21,81 dolarów po wprowadzeniu ceł.
Ponadto, według tej samej analizy, nóż szefa kuchni z Japonii, który wcześniej sprzedawano online za 240 dolarów, mógłby kosztować 298,49 dolarów po uwzględnieniu obowiązujących taryf.
Eksperci twierdzą, że niektórzy zagraniczni producenci mogliby zdecydować się na pokrycie kosztów wyższych taryf celnych USA, które z reguły płacą krajowi importerzy.
„Ponieważ konsumenci chcą okazji, wiele firm może zdecydować się na podjęcie ryzyka i poniesienie wyższych kosztów importu, jeśli tylko uda im się pozostać konkurencyjnymi” – powiedział Augustine Lo, wspólnik w międzynarodowej kancelarii prawnej Dorsey & Whitney, zaznaczając jednocześnie, że zniesienie luki prawnej de minimis stanowi duże obciążenie dla małych i średnich przedsiębiorstw.
Jak pokazują dane ekonomiczne, na razie cła mają stosunkowo niewielki wpływ na stopę inflacji w USA , jednak analitycy zauważają, że może minąć nawet rok, zanim podatki wpłyną na ceny konsumenckie.
Unikanie nieoczekiwanych kosztówKlienci mogą podjąć pewne kroki, aby uniknąć nieoczekiwanych kosztów przy zamawianiu towarów online z zagranicy.
Po pierwsze, przed zakupem sprawdź kraj pochodzenia produktu. Sprzedawcy z USA często wysyłają towary ze swoich magazynów za granicę, co może znacznie zwiększyć cenę produktu, biorąc pod uwagę obowiązujące cła. Dokładniej rzecz ujmując, sprawdź dopłaty celne wyszczególnione na stronach internetowych firm i zastanów się, czy są one warte swojej ceny.
Na przykład, jeśli cła importowe na dany towar przekraczają jego wartość, może nie być wart zakupu. FlavorCloud zaleca, aby przynajmniej uwzględnić takie dodatkowe koszty w budżecie podczas zakupów.
Zdaniem Seana Henry'ego, dyrektora generalnego i współzałożyciela Stord, platformy do realizacji zamówień e-commerce, sednem sprawy jest to, że koniec luki prawnej de minimis oznacza znaczącą zmianę zarówno dla konsumentów, jak i przedsiębiorstw.
„To duża zmiana, ponieważ w ciągu ostatniej dekady transakcje de minimis stanowiły znaczną część sprzedaży online” – powiedział Henry w wywiadzie dla CBS MoneyWatch.
W 2024 roku amerykańska Służba Celna i Graniczna przetworzyła przesyłki de minimis o wartości 65 miliardów dolarów.
„To był sposób na umożliwienie międzynarodowym sprzedawcom szybkiej ścieżki do USA, bez papierkowej roboty i opłat celnych” – powiedział Henry. „To tak, jakby stali w szybkiej kolejce na lotnisku i przeszli przez nią bez problemu. Teraz, nagle, te same paczki trafiają do ogólnej odprawy, co spowolni cały proces”.
Megan Cerullo jest nowojorską reporterką CBS MoneyWatch, zajmującą się tematyką małych firm, miejsca pracy, opieki zdrowotnej, wydatków konsumenckich i finansów osobistych. Regularnie występuje w CBS News 24/7, gdzie omawia swoje reportaże.
Cbs News