16 tys. osób czeka w kolejce. 300 zł za każdy dzień opieki

- Uczestnicy posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Senioralnej rozmawiali o sytuacji w opiece długoterminowej
- Na miejsce w ZPO czeka obecnie 3,7 tys. osób
- Lista oczekujących do ZOL-i liczy 16,5 tys. osób
- Świadczenia gwarantowane w ZOL-ach i ZPO udzielane są osobom wymagającym ze względu na stan zdrowia całodobowych świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych – przypomniała na ostatnim posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Senioralnej Dominika Janiszewska-Kajka, zastępczyni dyrektora Departamentu Analiz i Strategii w Ministerstwie Zdrowia.
Doprecyzowała, że świadczenia udzielane są przez lekarza, pielęgniarkę, dotyczą rehabilitacji ogólnej, opieki psychologa, terapii zajęciowej, opieki farmakologicznej, leczenia dietetycznego, zaopatrzenia w wyroby medyczne, a także edukacji zdrowotnej w celu przygotowania pacjenta i jego rodziny do samoopieki. W zakresie niezbędnym do wykonania tych świadczeń zapewniane są bezpłatne badania diagnostyczne oraz leki. Lekarz udziela świadczeń w ramach 1 etatu na 40 łóżek. Pacjenci mają też dostęp do konsultacji lekarzy specjalistów.
Pojawiło się także rozporządzenie dotyczące standardu organizacyjnego w podmiotach udzielających świadczeń w ramach opieki długoterminowej. Dotyczy ono realizacji praw pacjenta, świadczeń opieki długoterminowej, planu opieki, metod łagodzenia bólu, profilaktyki i edukacji zdrowotnej, prewencji zakażeń, a także zasad dostępności dla osób ze szczególnymi potrzebami.
Zakłady Opiekuńczo-Lecznicze czy Zakłady Pielęgnacyjno-Opiekuńcze mają dostosować się do nowych wymagań do 31 sierpnia 2026 r.
Ile osób czeka w kolejkach?Dominika Janiszewska-Kajka odniosła się również do kwestii finansowania. Zaznaczyła, że świadczeniobiorcy przebywający w zakładzie opieki długoterminowej ponoszą koszty wyżywienia (z wyłączeniem żywienia dojelitowego i pozajelitowego) i zakwaterowania. Miesięczna opłata ustalana jest w wysokości odpowiadającej 250 proc. najniższej emerytury, ale nie może być wyższa niż 70 proc. miesięcznego dochodu pacjenta.
- Świadczenia finansowane przez NFZ na podstawie umowy z podmiotem są rozliczane osobodniem, przy czym taryfa dla osobodnia wynosi 4,29 pkt, co oznacza stawkę 300 zł za każdy dzień opieki – poinformowała.
- W 2024 r. świadczenia te były realizowane przez 453 świadczeniodawców na rzecz 47,5 tys. pacjentów. Łączna wartość rozliczonych świadczeń wyniosła w 2024 r. ponad 2,5 mld zł. W 2020 r. na opiekę długoterminową przeznaczona została kwota 2,2 mld zł, podczas gdy w roku 2026 r. jest to blisko 5 mld zł, co pokazuje, w jak dużym stopniu wzrosło finansowanie – oceniła.
Dominika Janiszewska-Kajka zwróciła ponadto uwagę na projekt zrealizowany w ramach KPO „Rozwój opieki długoterminowej poprzez modernizację infrastruktury podmiotów leczniczych na poziomie powiatowym”.
- Łączna alokacja środków na ten cel wynosiła 1,5 mld zł. Dofinansowanie otrzymało 98 podmiotów. W wyniku realizacji tych inwestycji powstanie ok. 3,5 tys. łóżek w szpitalach powiatowych, w tym prawie 3 tys. łóżek opieki długoterminowej i 500 łóżek opieki geriatrycznej – wskazywała.
"Szpitalne łóżka są droższe"- Z naszych danych wynika, że na miejsce w ZPO czeka obecnie 3 735 osób, w tym 780 to przypadki pilne. Do ZOL mamy oczekujących 2 500 osób w przypadku pilnym i 14 000 w przypadkach stabilnych – dodała.
W ocenie posłanki Lidii Czechak kwota 5 mld zł nie robi wielkiego wrażenia, bo tak naprawdę pieniądze te zostały „przejedzone” przez podwyżki dla pracowników i nie miały wpływu na jakość świadczonych usług.
- Jeśli natomiast chodzi o inwestycje finansowane w ramach KPO, to część samorządów miała gotowe budynki, które chętnie przekształciłaby na ZOL-e, ale NFZ od dwóch lat sygnalizuje, że nie ma środków na finansowanie nowych zakładów. W efekcie czas oczekiwania na miejsce w opiece długoterminowej wcale się nie skraca. Sama znam przypadek pacjentki, której szpital nie chce już przyjąć argumentując, że powinna trafić do ZOL-u, tymczasem ona czeka tam na miejsce już od ponad 9 miesięcy – wyjaśniała.
- W tym samym czasie w oddziałach internistycznych na szpitalnych łóżkach, których koszty są o wiele wyższe niż w opiece długoterminowej, przetrzymywani są pacjenci, z których część mogłaby zostać przesunięta do ZOL-i – wyjaśniała.
Decyduje demografiaPrzypomnijmy. Jak wynika z map potrzeb zdrowotnych, w 2023 r. na miejsca w ZOL-ach czekało ponad 11 tys. osób, a na miejsca w ZPO ponad 3 tys. osób, co oznacza – patrząc na dane przytoczone na posiedzeniu Komisji przez MZ – że liczba oczekujących rośnie. W 2023 r. czas oczekiwania na przyjęcie wynosił od 64 do 173 dni.
W 2023 r. osoby w wieku 65+ stanowiły ponad 20 proc. ogółu ludności Polski. Jak wynika z prognoz, w 2040 ich udział wzrośnie do blisko 25 proc., a w 2060 r. do 32 proc. Zapewnienie dostępu do świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych staje się w tej sytuacji kluczowe. Jeśli struktura świadczeń i zasoby kadrowe w opiece długoterminowej nie zostaną dostosowane do realnych potrzeb, do 2040 r. udział seniorów korzystających z tego typu wsparcia może spaść do 1,18 proc. populacji w tym przedziale wiekowym, chociaż liczba osób starszych będzie systematycznie rosła.
Aby zapewnić taki sam poziom świadczeń w 2040 r., jak w 2023 r., należałoby objąć opieką długoterminową o 47 proc. pacjentów więcej.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
rynekzdrowia




