Trener Polaków przemówił po sensacji. To był problem dla drużyny
— Oceniam, że nasza obrona na początku meczu dobrze funkcjonowała. Austriacy musieli wprowadzić dodatkowego zawodnika do ataku [kosztem bramkarza]. Oni są naprawdę dobrzy w grze siedmiu na sześciu — przyznał Gonzalez w wypowiedzi dla polskiej federacji i potwierdził, że jego podopiecznym trudno było sobie poradzić z taką sytuacją.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po rozpoczęciu ostatniego kwadransa gry biało-czerwoni prowadzili czterema trafieniami (23:19). Wówczas w krótkim odstępie czasu Michał Olejniczak i Tomasz Gębala otrzymali dwuminutowe kary.
— To był dla nas problem, ponieważ rywale mogli odrobić straty. To świetna drużyna — dodał Hiszpan.
Gonzalez ocenił, że przed niedzielnym rewanżem (godz. 15) sprawa awansu pozostaje otwarta. Jednoznacznie zaznaczył, że ten wynik pozwala na optymizm.
Hiszpan przyznał, że są jeszcze błędy, które należy poprawić w grze, choć nie sprecyzował, na jakich zmianach mu zależy. Zmartwił się urazem leworęcznego Andrzeja Widomskiego i nie jest pewny, czy będzie on do jego dyspozycji w rewanżu.
Zwycięstwo Polaków zepsuło miejscowym kibicom święto. 14 maja w Austrii to ustawowo dzień wolny od pracy — Wniebowstąpienie Pańskie.
Czwartek polska kadra przeznaczy na podróż. Wyjazd z Grazu na lotnisko w Wiedniu przewidziany jest na godz. 8. Zakwaterowanie w Olsztynie planowane jest ok. 19. Gonzalez tego dnia nie przewidział treningu.
Opracowanie:
przegladsportowy

