„Górski szlak” na północy Polski. Dzika kraina z pięknym widokiem

Wąwozami można spacerować nie tylko w Sandomierzu. Województwo kujawsko-pomorskie kryje geograficzną perełkę – „górski” szlak przez pakiety skalne piaskowców. W nizinnej części kraju rozciąga się wąwóz o długości około 4 km i głębokości 50 metrów, z nachyleniem zboczy sięgającym nawet 70 stopni.
Parów Cieleszyński. Perełka polskiej geologiiTo jedyne okazy tych skał w województwie. Z dala od głównych szlaków komunikacyjnych i ośrodków przemysłowych można spacerować w miejscu, które mocno przemawia do wyobraźni. Unikalne piaskowce – zlepieńce powstały 17 – 16 tys. lat temu, kiedy z tego obszaru ustępował lodowiec skandynawski. W wyniku naturalnych procesów powstały tam ciekawe formacje, jak okap o szerokości prawie siedmiu metrów i wysokości jednego metra. W niektórych miejscach wykształciły się osuwiska i wypłuczyska.
Niemal całą powierzchnię wąwozu porasta las, w którym dominują dąb szypułkowy i lipa drobnolista, a spośród krzewów wicokrzew suchodrzew, wiąz pospolity, bez czarny i leszczyna.
Środkiem parowu płynie strumień Struga Niewieścińska. Ciek następnie płynie dnem Doliny Dolnej Wisły i uchodzi do starorzecza Wisły w okolicach Topolna.
Jak dotrzeć do wąwozu?Do Parowu Cieleszyńskiego dotrzemy od strony drogi pomiędzy Grabowem a Topolnem. Stoją tam tablice informacyjne parku krajobrazowego. Dotarcie na miejsce i powrót może zająć około 40 minut. Należy podążać za znaczkami zielonego szlaku, który prowadzi wzdłuż strumienia i dwukrotnie go przecina. Warto uważnie śledzić oznakowanie – pod koniec ścieżki musimy skręcić w prawo kierując się w stronę strumienia i ponownie go przekroczyć.
Miejsce ma dość dziki charakter – turyści ostrzegają, że jest tam dużo przewróconych drzew, a ścieżka jest już niemal niewidoczna. Warto dobrze przygotować się do wędrówki i założyć odpowiednie obuwie.
Czytaj też:Zamek ukryty w lesie zaskakuje turystów. Wielu nieświadomie go omija
Wprost



