Lokalna stabilizacja na rynku złotego. Kurs euro nie przebił 4,25 zł

Przy utrzymujących się euforycznych nastrojach na Wall Street kurs euro do złotego nie był w stanie pokonać poziomu 4,25 zł. Oznacza to stabilizację na rynku złotego, z wszystkimi głównymi parami „złotowymi” poruszającymi się w bok wykresu.
W czwartek o 10:13 kurs euro kształtował się na poziomie 4,2457 zł, pozostając bez większych zmian względem stanu z zakończenia środowych notowań. W poprzednich dniach euro nieco podrożało, chwilami przekraczając poziom 4,25 zł i podążając za rosnącymi cenami ropy naftowej.
Wsparciem dla złotego były szampańskie nastroje na Wall Street, gdzie S&P500 i Nasdaq ustanowiły nowe rekordy wszech czasów. Zwykle taki wzrost apetytu na ryzyko sprzyjał walutom z rynków schodzących, takich jak polski złoty. Jednak teraz uwaga inwestorów raczej koncentruje się na rynku długu. A tu umiarkowanie dobrą informacją była względnie udana środowa aukcja polskich obligacji skarbowych. Ministerstwu Finansów udało się nas zadłużyć na kolejne 11 mld złotych przy dość umiarkowanym popycie zgłaszanym przez inwestorów.
Reklama- Zakładamy, że EURPLN będzie poruszał się w przedziale 4,24–4,26, a USDPLN w zakresie 3,60–3,64 – napisali w czwartkowym raporcie analitycy PKO BP. Większego znaczenia dla notowań walut nie miały opublikowane dziś rano dane o polskim PKB. Nasza gospodarka nieco wyhamowała w I kwartale, co ekonomiści zrzucili na karb mroźnej i dość śnieżnej zimy.
Na dłuższą metę złotemu może jednak szkodzić nasilająca się globalna presja inflacyjna. W kwietniu nieoczekiwanie mocno wzrosły ceny producentów w Stanach Zjednoczonych, co wykasowało resztki szans na tegoroczną obniżkę stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Teraz rynek terminowy nieśmiało wycenia podwyżkę stóp w Fedzie w tym lub w przyszłym roku. Już na czerwiec oczekiwane jest też podniesienie stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Przy braku reakcji polskiej RPP oznacza to ryzyko osłabienia złotego w średniej i długiej perspektywie.
Życia złotemu nie ułatwiał też relatywnie mocny dolar. Kurs EUR/USD po nieudanym ruchu w górę w czwartek próbował złamać poziom 1,17 USD. Na krajowym rynku walutowym przekładało się to na dolara po 3,6265 zł. Od blisko miesiąca kurs USD/PLN podąża w bok, mieszcząc się w przedziale 3,60-3,65 zł.
Lokalny trend boczny obowiązuje także w przypadku pary frank-złoty. W czwartek rano za helwecką walutę płacono 4,6369 zł. Korytarz w przypadku kursu CHF/PLN zawiera się w zakresie 4,60-4,65 zł i taki stan rzeczy obowiązuje od połowy kwietnia.
Nieco szersze pasmo wahań obserwujemy w przypadku funta brytyjskiego. Para funt-złoty od 17 kwietnia notowana jest w przedziale 4,85-4,95 zł. W czwartek rano było to 4,9009 zł.
KK

bankier.pl




