Lausanne-Sport zaskakuje Besiktas Stambuł – YB również zwycięża


(sda) Sukces Lausanne-Sport w Stambule. Klub z Vaudois pokonał 16-krotnego mistrza Turcji, Besiktas Stambuł, i awansował do fazy ligowej Conference League.
NZZ.ch wymaga JavaScript do obsługi ważnych funkcji. Twoja przeglądarka lub blokada reklam obecnie to uniemożliwia.
Proszę zmienić ustawienia.
Po zeszłotygodniowym remisie 1:1 w Lozannie, mecz u siebie powinien być dla Besiktasu obowiązkowy. Jednak outsiderzy z Vaud zaprezentowali się znakomicie i zasłużyli na zwycięstwo 1:0, które zapewniło im awans do fazy ligowej 15 lat po ostatnim występie w Pucharze Europy.
Jedynym strzelcem gola w meczu był Anglik Nathan Butler-Oyedeji, który dołączył do Arsenalu latem z młodzieżowej drużyny. 22-latek umiejętnie wykorzystał długie podanie Karima Sowa w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, ustalając wynik na 1:0. W ten sposób losy meczu odwróciły się do góry nogami. Do tego momentu Turcy wyraźnie dominowali.
To, że Lausanne-Sport było bliżej zdobycia drugiego gola po przerwie niż Besiktas wyrównania, było zasługą Niemca Felixa Udokhaia, który otrzymał czerwoną kartkę za niekontrolowany faul 20 sekund po wznowieniu gry. Z zawodnikiem w rezerwie, Lausanne-Sport grało z opanowaniem i odwagą, często utrzymując piłkę w swoich szeregach i zakłócając na początku grę drużyny ze Stambułu, prowadzonej przez Ole Gunnara Solskjaera. Lausanne przeszło również do trzeciej rundy kwalifikacyjnej niemal bez zbędnych ceregieli.
Zespół trenera Petera Zeidlera zmierzy się z sześcioma przeciwnikami w fazie ligowej w piątek po południu o 13:00 w Monako.
Bośniacki debiutant zdobywa dwa gole dla YBYoung Boys nie pozostawili niczego przypadkowi w rewanżowym meczu barażowym na własnym boisku przeciwko Slovanowi Bratysława i pewnie zakwalifikowali się do fazy ligowej Ligi Europy, wygrywając w dwumeczu 4-2.
Po zwycięstwie 1:0 w Bratysławie YB odniosło zwycięstwo u siebie 3:2. Nowy nabytek Armin Gigovic zaprezentował się znakomicie przed nieco ponad 15 000 kibiców. W swoim debiucie na stadionie Wankdorf, napastnik, który dołączył do zespołu ze spadkowiczów z Bundesligi, Holstein Kiel, strzelił dwa gole: w 29. minucie na 1:0 i siedem minut po przerwie na 3:1. Oprócz reprezentanta Bośni, bramkę dla YB zdobył również Chris Bedia (37. miejsce).
Slovan Bratysława miał swoje szanse i był szczególnie groźny w początkowej fazie meczu, kiedy berneńczycy polegali na swoim silnym bramkarzu Marvinie Kellerze, aby uniknąć straty bramki. Jednak YB utrzymał napięcie w pojedynku ze słowackimi mistrzami, mimo zdobycia dwóch bramek na 1:2 i 2:3.
Nagrodą za przetrwanie jedynej rundy kwalifikacyjnej, w której YB musiało rywalizować, są atrakcyjniejsi przeciwnicy i wyższe przychody, a także Liga Europy zamiast Ligi Konferencyjnej. FC Basel, który nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów, również zagra w Lidze Europy.
nzz.ch