W Polskiej cyberdyplomacji jest sporo do zmiany. Będą rozmowy z biznesem

Cyberdyplomacja stanowi odpowiedź na nowe wyzwania związane z transformacją polskiej gospodarki. Polska potrzebuje zwiększyć zasięg swojej obecności w obszarach handlu międzynarodowego i promocji polskiego biznesu również w tych obszarach związanych z technologiami cyfrowymi, które stanowią wartość dodaną polskiej gospodarki. Takie wnioski padły podczas CYBERSEC EXPO & FORUM, które odbyło się 15–16 czerwca w Katowicach
W trakcie panelu poświęconego cyberdyplomacji pojawiła się próba zdefiniowania tego nowego zjawiska, które z perspektywy biznesu wygląda nieco inaczej niż od strony administracji publicznej.
W dyskusji pojawiła się polemika w stosunku do skuteczności metod prowadzenia przez polską administrację państwową cyberdyplomacji. Przedstawiciele biznesu podkreślali, że działania takich organizacji jak Polska Agencja Inwestycji i Handlu czy programu Team Poland, które podlegają Ministerstwu Rozwoju i Technologii, są niewystarczające, biorąc pod uwagę potrzeby polskich firm.

Łukasz Gawron, prezes Polskiego Klastra Cyberbezpieczeństwa, zauważył, że chociaż organizacje takie jak PAIH mają świetnych ekspertów, jest ich za mało. Jednocześnie organizacja ta, wspierająca biznes, skupia się w dużej mierze na działalności promocyjnej.
- PAIH powinien przestać być agencją eventową i przestać zajmować się koordynacją budowy ogromnych stoisk narodowych, które wycinają ich na trzy, pięć, sześć miesięcy pracy. Nie mówiąc już o kosztach – zaznaczył Łukasz Gawron.
Jak zauważył prezes Polskiego Klastra Cyberbezpieczeństwa, dobrym rozwiązaniem mogłoby być stworzenie mniejszych wydarzeń, podczas których proponowane są konkretne rozwiązania dla poszczególnych branż.
Zdaniem uczestników panelu kolejnym wyzwaniem dla polskiej administracji jest większe wsparcie dla promocji krajowych rozwiązań.

- Mamy świetne produkty, ale brakuje nam marketingu i promocji na miarę amerykańską – ocenił Paweł Hansdorfer, dyrektor rynków zagranicznych w Asseco Data Systems.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii gotowe do rozmów z biznesemPodczas panelu dyskusyjnego Michał Baranowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, zadeklarował chęć omówienia podstawowych wyzwań związanych ze wsparciem cyberdyplomacji.
- Proponuję, abyśmy wspólnie spotkali się z PAIH, Team Poland i przedyskutowali, co działa, a co nie, w promocji cyberbezpieczeństwa – powiedział Baranowski.
Wiceminister jednocześnie zaznaczył, że są rynki, gdzie element rządowy, dyplomatyczny jest kluczowy, oraz takie, gdzie jest mniej potrzebny, szczególnie na rynkach europejskich.
- My jesteśmy tymi od otwierania drzwi i wspierania państwa od strony finansowania - podkreślił wiceminister.

Jak podkreślali uczestnicy panelu, cyperdyplomacja ma wymiar praktyczny. Współpracując z rządem danego państwa, trzeba budować zaufanie.
- Opowiem o projekcie w Rwandzie, gdzie cyberdyplomacja, już tak przekuwając to na ofertę, jest rozumiana jako szacunek do tej części rynku, na którym operujemy – podkreślił Artur Bicki, prezes Energy Logserver. - Mój projekt jest związany z Agencją Bezpieczeństwa Rwandy, gdzie uzyskaliśmy po prostu taki kredyt zaufania, bazując na własnych kompetencjach, jak również wsparciu politycznym.

Jak zauważył prezes Energy Logserver, Polska nie ma zapędów, żeby monopolizować rynki, na których działa. Nie mamy przeszłości kolonialnej, co sprawia, że możemy przekuć dyplomację na konkretne projekty.
Cyberdyplomacja buduje realne narzędzia wsparcia dla biznesuZdaniem Pawła Hansdorfera, dyrektora rynków zagranicznych w Asseco Data Systems firmy takie jak Asseco, które poprzez akwizycje czy współpracę z lokalnym partnerem chcą się rozwijać w krajach pozaeuropejskich, są narażone na dezinformację.
- Stąd duża odpowiedzialność stoi po stronie takich organizacji jak UE czy Narody Zjednoczone, żeby przeciwdziałać tym zagrożeniom wymierzonym w podmioty europejskie – mówił Paweł Hansdorfer.
Te działania są już prowadzone zarówno na poziomie MSZ i Unii EuropejskiejUnia Europejska jest coraz silniej wyposażona w mechanizmy służące do walki z cyberprzestępstwami.
- Unia Europejska może nakładać sankcje na osoby i podmioty przeprowadzające cyberataki – poinformowała Joanna Pawełek-Méndez, radca-minister ds. cyberbezpieczeństwa w Departamencie Polityki Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jak podkreśliła, cyberdyplomacja ma coraz bardziej konkretny wymiar. - Budujemy cyberattaché na placówkach dyplomatycznych, to nowy wymiar współpracy państwa i biznesu – mówiła Joanna Pawełek-Méndez.

Przedstawicielka MSZ podsumowała, że częściowo na placówkach już nieformalnie takie działania są prowadzone, jednak te stanowiska dopiero się tworzą. Cyberattaché mają współpracować z PAIH-em.
Zobacz relację wideo z całej debaty:
wnp.pl



