Pięć drużyn Premier League, które potrzebują transferów przed końcem okresu transferowego: Xavi Simons przechodzi do Tottenhamu, ale jest jeszcze wiele do zrobienia

Po lecie rekordowych wydatków klubów Premier League, zamknięcie okna transferowego szybko się zbliża . A jednak trudno pozbyć się wrażenia, że mnóstwo czołowych drużyn ma interesy do zrobienia. W dolnej części tabeli, otrzeźwiający początek sezonu Premier League sprawi, że Manchester United będzie się zastanawiał, ile jeszcze musi wydać, aby wrócić na pozycje, które kiedyś zajmował. Podobnie, po drugiej stronie ligi, Tottenham jest na fali wznoszącej, niemal pomimo letnich interesów, które pozwoliły im przekształcić wypożyczenia w stałe umowy i dodać dwóch kolejnych zawodników do drużyny Thomasa Franka. A teraz, na kilka dni przed końcem okresu transferowego, dodali obiecującego 22-letniego Xaviego Simonsa z RB Lipsk.
Tymczasem w West Hamie trwa bunt i potrzeba zaawansowanych obliczeń matematycznych, aby dokładnie określić, na jakim etapie znajduje się Chelsea w relacjach z UEFA po zawarciu ugody. Poniżej omawiamy wszystkie te tematy.
1. Manchester UnitedNie ma potrzeby rozwodzić się nad tym tematem. Wszyscy wiemy, co Manchester United popełnił tego lata. Wziął mnóstwo pieniędzy, których właściciel twierdził, że tak naprawdę nie ma, i wydał je wszystkie na linię ataku. Teraz, gdy Premier League ma drugi najniższy wynik bramkowy w historii od początku sezonu 2023/24, nie mógł całkowicie odpuścić sobie ataku, ale United naprawdę potrzebuje ogromnych inwestycji, żeby utrzymać się na powierzchni w tym sezonie.
Priorytetem powinien być pomocnik, w szczególności taki, który potrafi kontrolować grę z głębi pola w sposób, w jaki coraz bardziej nieruchomy Casemiro może to robić tylko przelotnie. Można argumentować, że niewielu środkowych obrońców w kadrze Amorima oferuje progresję piłki, która jest niezbędna w systemie z trzema obrońcami. Bramkarz powinien jednak przybyć, ponieważ United jest bliskie podpisania umowy z Senne Lammensem z Antwerpii. Same jego statystyki dają do myślenia – 23-latek traci o jedną bramkę mniej na dwa mecze niż wartość xG po strzale, z którymi mierzył się w zeszłorocznej Pro League. Za nieco ponad 23 miliony dolarów nie jest to znaczący nabytek, ale biorąc pod uwagę, że United powinno być w fazie przebudowy, można wysunąć dość przekonujący argument za tym, że powinni poszukiwać zawodników o niskich zarobkach, których można by sprzedać za dobre pieniądze.

W końcu, do piątku, United, klub z pokaźnym składem ofensywnym, nie dokonał jeszcze ani jednej sprzedaży za kwotę transferową. Marcus Rashford jest wypożyczony do Barcelony, a Antony i Rasmus Hojlund powinni pójść w jego ślady, ale to oznaczałoby, że klub ma kilku zawodników, których Amorim nie ma w planach. Mimo to, po środowej katastrofalnej porażce w Pucharze Ligi Angielskiej z Grimsby, United będzie musiało zadać sobie pytanie, jak bardzo są pewni, że Amorim jest w ich planach. Jeśli nie są kategorycznie przekonani, że zostanie ich menedżerem na lata, to istnieją mocne argumenty za wstrzymaniem transferu Alejandro Garnacho do Chelsea, niezależnie od tego, jak bardzo jest on na to gotowy, i rozszerzeniem roli Kobbiego Mainoo w momencie, gdy myśli on o swojej przyszłości.
2. West HamNa wschodzie Londynu robi się już dość nerwowo. Po upokorzeniu w starciu z Chelsea, Jarrod Bowen odpadł z Pucharu Ligi Angielskiej, kończąc mecz kłótnią z kibicami West Hamu. To niepokojący trend, biorąc pod uwagę wybuchy gniewu kibiców na London Stadium w piątek. Kapitan Bowen mógł ponieść ciężar gniewu kibiców, ale z pewnością wie, że to nie on musi pozyskać sobie kibiców, ale ci, którzy go zatrudniają.
Klub, który zmarnował kopalnię złota, którą dostał za Declana Rice'a, ma teraz mnóstwo problematycznych pozycji do rozwiązania, jeśli Graham Potter chce utrzymać drużynę w Premier League. Nie znaleźli zastępstwa dla Rice'a – jak mogliby – ale ich pomocy brakuje choćby jednej z cech ich byłego kapitana. Jamesowi Ward-Prowse'owi i Tomasowi Soucekowi brakuje mobilności, kontroli i siły w obronie, ale byli najlepsi w West Hamie. Czy pozyskanie Soungoutou Magassy z Monaco i Mateusa Fernandesa z Southampton to zmieni, pozostaje otwarte pytanie.
Nawet jeśli to zrobią, to drużyna domaga się wysokiej klasy środkowego napastnika, odkąd Michail Antonio trzy lub cztery sezony temu stracił formę. Mohamed Kudus został sprzedany, aby sfinansować inne projekty, ale atak, który kiedyś wydawał się przeładowany technicznymi środkowymi napastnikami, teraz wydaje się pozbawiony kreatywności, z wyjątkiem Lucasa Paquety. Trójce obrońców Pottera wydaje się brakować kluczowego punktu w środku pola. To dużo pieniędzy, które trzeba wydać w bardzo krótkim czasie, ale David Sullivan może nie mieć innego wyjścia, jak tylko je zatwierdzić, biorąc pod uwagę finansowy wpływ spadku z ligi, którego nie można zignorować.
3. ChelseaOto ciekawszy przykład. Z pewnością można argumentować, że Chelsea najbardziej potrzebuje pod koniec okna transferowego spokoju, aby pozbyć się kilku szczególnie niechcianych zawodników, takich jak Raheem Sterling i Ben Chilwell z przepełnionego składu Enzo Mareski. Jest jednak jeden czynnik, który musi przeważyć nad Stamford Bridge: ugoda zawarta z UEFA za naruszenie przepisów dotyczących kosztów składu i zarobków piłkarskich.
Poza karą pieniężną – 23 miliony dolarów bezwarunkowej kary pieniężnej z dodatkowymi 70 milionami dolarów potencjalnych kar pieniężnych – istotnym aspektem umowy było to, że ich „bilans transferowy na Liście A” musi być dodatni. Krótko mówiąc, nie mogą wydać więcej na zawodników, których zarejestrują do Ligi Mistrzów, niż odzyskają od tych, którzy odeszli z ich zwycięskiej drużyny Conference League. Chelsea sprzedała całkiem sporo z nich za dobre pieniądze, zwłaszcza Noni Madueke, Kiernan Dewsbury-Hall i zbliżające się odejście Christophera Nkunku. Oszczędności poczyniono również poprzez redukcję kosztów związanych z takimi zawodnikami jak Jadon Sancho i Marc Guiu, ale nie każda duża sprzedaż się liczy. Na przykład Joao Felix został pominięty w Liście A Maresci w zeszłym sezonie, więc jego sprzedaż do Al-Nassr nic nie znaczy.
Chelsea pozyskała w ostatnich tygodniach imponującą sumę, ale też sporo wydała, zwłaszcza biorąc pod uwagę zbliżające się przybycie Alejandro Garnacho z Manchesteru United. Sprzedaż, taka jak Nicolasa Jacksona, a może Benoita Badiashile'a, w pewnym stopniu pomogłaby zapewnić miejsce niektórym letnim nabytkom, którzy zagrają w Lidze Mistrzów w tym sezonie. Jeśli się to nie uda, Chelsea może znów musieć wykazać się kreatywnością.
4. TottenhamMimo że okno transferowe Tottenhamu wydaje się być zdefiniowane przez graczy, których nie pozyskali -- przede wszystkim Eberechi Eze -- było kilka całkiem niezłych interesów w drużynie, takich jak Kevin Danso, Kota Takai i Mathys Tel. Kudus również lubi silne wzmocnienie Thomasa Franka. Po prostu brakuje prawdziwego wzmocnienia w środku pola, gdzie Spurs zostali wstrząśnięci kontuzją kolana Jamesa Maddisona w czasie, gdy wciąż istnieją wątpliwości co do kondycji Dejana Kulusevskiego. Stąd Xavi Simons, od dawna łączony z Chelsea, ale Spurs są teraz blisko celu. Może nie jest gotowy na Premier League tak, jak Eze czy Morgan Gibbs-White, ale najlepsza wersja holenderskiego reprezentanta, wersja, która zachwyciła Bundesligę w sezonie 2023-24, byłaby gwiazdą dla każdego zespołu.
Czy to oznaczałoby koniec interesów Spurs? Potencjalne odejście Yvesa Bissoumy do Galatasaray otworzyłoby miejsce w głębszej linii pomocy, które Tottenham powinien obsadzić nawet po pozyskaniu Joao Palhinhy. Portugalski reprezentant wygląda na silnego w roli destrukcyjnej, ale kiedy Tottenham mierzy się z trzema czołowymi przeciwnikami w ciągu tygodnia, będzie potrzebował kogoś, kto będzie dyktował tempo meczu lepiej niż Rodrigo Bentancur. Pape Matar Sarr, Lucas Bergvall i Archie Gray to bardzo imponujące opcje na przyszłość, ale w obecnej sytuacji, gdy przed nimi korzystna seria meczów Ligi Mistrzów, bardziej stabilna ręka wzmocniłaby maszynę.
Skrzydłowy również nie byłby złym pomysłem, ale biorąc pod uwagę skłonności Daniela Levy'ego do balansowania na granicy ryzyka, trudno uwierzyć, że wszystko, co trzeba zrobić, zostanie zrobione.
5. FulhamWybierzcie spośród kilku drużyn. Everton wciąż potrzebuje zawodników, Burnley potrzebuje jakości, nawet Liverpool prawdopodobnie skorzystałby na wzmocnieniu zarówno linii ataku, jak i obrony. Niewielu jednak ma menedżerów, którzy tak głośno wyrażają chęć pozyskania nowych zawodników jak Fulham. Przed środowym zwycięstwem w Pucharze Ligi Angielskiej nad Bristol City, Marco Silva powiedział: „Musimy [zatrudnić zawodników]. Taka jest sytuacja. Odpowiadam w ten sposób i nie chodzi o wywieranie dodatkowej presji. Po prostu nie mamy innych rozwiązań”.
The Cottagers są aktywni, zabiegając o transfery skrzydłowego Szachtara Donieck, Kevina i Samu Chukwueze z AC Milan. Reiss Nelson, który spędził ostatni sezon na wypożyczeniu, jest chętny do powrotu, a Arsenal rozważa jego sprzedaż na stałe. Uważa się również, że Raheem Sterling jest otwarty na transfer, jeśli Fulham będzie go chciał pozyskać. Istnieją opcje wzmocnienia na skrzydłach, a klub liczy na to, że wychowanek akademii, Josh King, wzmocni pomocnika, a Andreas Pereira ma wrócić do Brazylii do Flamengo.