Żal przeradza się w nadzieję, gdy Minneapolis jednoczy się w obronie dzieci poszkodowanych w strzelaninie w szkole

W środowym ataku zginęło dwoje dzieci, a 18 osób zostało rannych.
Ponad 100 osób zebrało się po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko oddziału dziecięcego Hennepin County Medical Center w Minneapolis, aby modlić się za dzieci wracające do zdrowia po tym, jak zostały postrzelone w tym tygodniu w katolickiej szkole Annunciation.
Nauczyciele, uczniowie i pielęgniarki, a także policjanci, którzy usłyszeli o czuwaniu przy świecach w czwartkowy wieczór przez radiotelefon, wszyscy zebrali się na chwilę ciszy, zjednoczeni wspólnym poczuciem żalu i nadziei po środowej masowej strzelaninie.


„To najgorszy koszmar każdej pielęgniarki/matki i spełnienie najgorszych obaw” – głosił plakat czuwania. „Chcielibyśmy, aby każdy zainteresowany dołączył do nas i rozświetlił [Minneapolis] światłem świec, miłością i wsparciem dla dzieci, ich rodzin i naszego personelu”.
Jedną z ofiar jest 12-letnia Sophia Forchas, która po operacji znajduje się w stanie krytycznym. To tragedia, która dotknęła całą jej rodzinę naraz – jej młodszy brat przebywał w katolickiej szkole Annunciation w momencie strzelaniny, a jej mama jest pielęgniarką pediatryczną w szpitalu, do którego trafiła Sophia.

„Matkę Sofii wezwano do pracy i dopiero po przybyciu na miejsce okazało się, że jej córka jest jedną z ofiar” – powiedział ABC News ojciec Timothy Sas z Greckiego Kościoła Prawosławnego św. Marii.
„Żaden ksiądz nie jest przygotowany, by udzielić pocieszenia w takiej chwili” – powiedział.

Opisał Sophię jako „promienną” i „bystrą”, aktywną uczennicę w szkole i w kościele.
„Jej stan się poprawił, ale potrzebujemy około dwóch, trzech dni, żeby dowiedzieć się, jakie są jej dalsze rokowania” – powiedział.
Do strzelaniny doszło w środę podczas porannej mszy, kiedy strzelec otworzył ogień przez okna szkolnego kościoła, zabijając 8-letniego chłopca, Fletchera Merkela i 10-letnią dziewczynkę, Harper Moyski.


Osiemnaście osób, w tym 15 dzieci, zostało rannych.
Policja poinformowała, że wszyscy ranni mają szansę na przeżycie. Osiem ofiar nadal pozostaje w szpitalu.
Komisarz ds. bezpieczeństwa społeczności w Minneapolis, Todd Barnette, pochwalił w piątek „dzieci, które chroniły swoich przyjaciół przed strzelaniną” oraz „szkołych i religijnych przywódców, którzy pobiegli do kościoła i na miejsce zdarzenia, nie martwiąc się o własne bezpieczeństwo”.
Policja poinformowała, że 23-letni strzelec, który wcześniej uczęszczał do tej szkoły, zginął na miejscu w wyniku samobójczego postrzału. Motyw pozostaje nieznany.
„Odbyła się rozmowa” z matką strzelca, powiedział w piątek zastępca komendanta policji w Minneapolis Christopher Gaiters, nie podając jednak szczegółów.
ABC News