Jeden prosty błąd i ciśnienie nagle „rośnie”. Naukowcy: niepotrzebne leczenie

- Nieprawidłowe ułożenie ręki podczas pomiaru może zawyżyć ciśnienie nawet o 6,5 mm Hg – wynika z badania opublikowanego w „JAMA Internal Medicine”
- Największe błędy pojawiały się wtedy, gdy ręka była opuszczona wzdłuż ciała lub oparta na kolanach zamiast podparta na wysokości serca
- Zawyżone wyniki mogą prowadzić do błędnego rozpoznania nadciśnienia, niepotrzebnej diagnostyki i wdrożenia leczenia u części pacjentów
- Badacze podkreślają, że prawidłowa pozycja ręki i odpowiedni rozmiar mankietu są ważniejsze dla wiarygodnego wyniku niż długi odpoczynek przed badaniem
- Eksperci przypominają, że podczas pomiaru należy siedzieć spokojnie, oprzeć plecy i trzymać rękę podpartą na stole na wysokości serca
W badaniu wzięły udział 133 osoby w wieku od 18 do 80 lat. U każdego z uczestników wykonano 12 pomiarów ciśnienia w różnych konfiguracjach ułożenia ręki. Naukowcy porównywali wyniki uzyskane przy prawidłowym ułożeniu ręki z tymi, które wykonywano w bardziej swobodny sposób.
Za wzorcowy uznano pomiar z ręką podpartą na biurku i mankietem ustawionym na wysokości serca. Następnie uczestnikom mierzono ciśnienie z dłonią opartą na kolanach oraz z ręką swobodnie opuszczoną przy boku.
Wyniki okazały się jednoznaczne. Gdy ręka spoczywała na kolanach, ciśnienie skurczowe było średnio wyższe o 3,9 mm Hg, a rozkurczowe o 4 mm Hg. Jeszcze większe różnice pojawiały się przy ręce opuszczonej wzdłuż ciała – wówczas ciśnienie skurczowe rosło średnio o 6,5 mm Hg.
Taki błąd może prowadzić do błędnej diagnozyChoć kilka mm Hg może wydawać się niewielką różnicą, lekarze podkreślają, że w praktyce ma to ogromne znaczenie. To właśnie na podstawie takich wyników podejmowane są decyzje o rozpoznaniu nadciśnienia, dalszej diagnostyce czy wdrożeniu leków.
Autorzy badania zwracają uwagę, że nieprawidłowy pomiar może prowadzić do nadrozpoznawalności nadciśnienia i niepotrzebnego leczenia części pacjentów. Według ich szacunków błędna technika może prowadzić do błędnego rozpoznania nadciśnienia u milionów pacjentów.
Największe odchylenia wyników obserwowano u osób z podwyższonym ciśnieniem. W tej grupie różnice były jeszcze bardziej widoczne, co zdaniem badaczy może mieć szczególne znaczenie dla pacjentów z wysokim ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.
Dlaczego pozycja jest tak ważna?Naukowcy wskazują kilka możliwych mechanizmów. Gdy ręka znajduje się poniżej poziomu serca, zmienia się ciśnienie hydrostatyczne w naczyniach krwionośnych, co może prowadzić do sztucznego zawyżenia wyniku. Dodatkowo niepodparta ręka powoduje napięcie mięśni, a to również może chwilowo podnosić ciśnienie.
Problem polega na tym, że błędne pomiary są bardzo powszechne. W wielu gabinetach pacjenci siedzą na kozetkach bez odpowiedniego podparcia ręki, a w domu często wykonują pomiar „przy okazji”, bez zachowania podstawowych zasad.
Eksperci przypominają, że przed pomiarem warto:
- usiąść spokojnie na kilka minut,
- oprzeć plecy,
- postawić stopy płasko na podłodze,
- położyć rękę na stole.
Mankiet powinien znajdować się mniej więcej na wysokości serca. To prosty detal, który może zdecydować o tym, czy wynik będzie wiarygodny.
Autorzy badania zwracają uwagę, że część zaleceń dotyczących pomiaru ciśnienia może być w praktyce uproszczona, szczególnie w zatłoczonych przychodniach. W późniejszej analizie wskazali, że niektóre elementy, jak długi odpoczynek przed badaniem, mogą zostać skrócone bez dużego wpływu na wynik. Podkreślili jednak, że prawidłowy rozmiar mankietu, odpowiednia pozycja pacjenta i podparcie ręki na wysokości serca pozostają kluczowe dla wiarygodnego pomiaru.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
rynekzdrowia




