Odkryli tunele pod polsko-białoruską granicą. To może być robota Hamasu

- Straż Graniczna w ubiegłym roku odkryła kilka podkopów pod granicą polsko-białoruską.
- Tunele służyły cudzoziemcom, głównie z Afganistanu i Pakistanu, a także m.in. z Indii, Nepalu i Bangladeszu, do nielegalnego przedostania się do Polski.
- Konstrukcje tuneli mogą nosić cechy działania grup terrorystycznych, takich jak Hamas czy Hezbollah.
Pod koniec ubiegłego roku Straż Graniczna informowała o odkryciu, w okolicach Narewki na Podlasiu, czwartego podkopu pod linią granicy Polski z Białorusią. Kilkudziesięciometrowy tunel miał około 1,5 m wysokości. Jego ukryte w lesie wejście znajdowało się około 50 metrów po białoruskiej stronie granicy, a wyjście zlokalizowano około 10 metrów od zapory po polskiej stronie.
Podkopem w krótkim czasie przedostało się do Polski ponad 180 cudzoziemców, z których zdecydowaną większość udało się zatrzymać.
Wśród ujętych cudzoziemców byli głównie obywatele Afganistanu i Pakistanu, pozostali to m.in. obywatele Indii, Nepalu i Bangladeszu - przekazała SG.
Pogranicznicy zatrzymali też dwóch kierowców: 69-letniego mieszkańca woj. małopolskiego i 49-letniego obywatela Litwy, którzy przyjechali po odbiór migrantów. Mężczyźni mieli przerzucić cudzoziemców na zachód Europy.
Okazuje się, że tunele mogły zostać zbudowane z udziałem terrorystów. Eksperci cytowani przez "The Telegraph" twierdzą, że tego typu konstrukcje są w stanie budować jedynie grupy takie jak:
- Hamas,
- Hezbollah,
- niektóre frakcje kurdyjskie,
- bojownicy Państwa Islamskiego.
Kraje UE określają kryzys migracyjny wywołany przez Aleksandra Łukaszenkę jako formę wojny hybrydowej. Wielokrotnie publikowano dowody wskazujące na współpracę białoruskich służb granicznych z migrantami, w tym pomoc w przekraczaniu granicy oraz instruktaż dotyczący pokonywania zapór.
wnp.pl
