Ischia, rozpoczęło się odliczanie: Paganese zmierzy się w pierwszym oficjalnym meczu.


Zbliżają się dni futbolu, a atmosfera robi się coraz bardziej napięta. Ischia, po intensywnych przygotowaniach i tygodniach poświęconych na rozruszanie nóg i nabieranie nowych pomysłów, szybko zbliża się do rozpoczęcia oficjalnego sezonu.
Data zaznaczona na czerwono to 31 sierpnia. Wtedy to Gialloblù zmierzy się na stadionie „Marcello Torre” należącym do Pagani z Paganese w pierwszej rundzie Pucharu Włoch Serie D. To wyjątkowy mecz, derby Kampanii w klimacie starej szkoły, który w połowie sierpnia przywraca na trybuny adrenalinę i pasję.
Mecz Pucharu to nie tylko trudny sprawdzian, ale także okazja do sprawdzenia ambicji zespołu, który pod wodzą Alessio Martino próbuje zbudować nową tożsamość. Codzienny wysiłek przeplatany jest podwójnymi sesjami treningowymi, potem i koncentracją, a celem jest gotowość nie tylko na mecz z Paganese, ale także na ligowy debiut zaplanowany na siedem dni później, przeciwko Cassino. Harmonogram jest nieubłagany, a sezon od samego początku zapowiada się intensywnie i fascynująco.
Równolegle z przygotowaniami klub nadal zdecydowanie działa na rynku transferowym, zapewniając Martino wzmocnienia, które podniosą poziom techniczny i doświadczenie drużyny. Najnowszym nabytkiem jest Víctor Bertomeu de la Hoz, hiszpański napastnik o międzynarodowym rodowodzie, świeżo po udanych występach w Hongkongu i imponujących występach w Indonezji. Jego przybycie nie tylko wzbudza entuzjazm kibiców, ale także świadczy o chęci zarządu do skupienia się na zawodnikach zdolnych do natychmiastowego osiągnięcia sukcesu. Oprócz niego, do klubu dołączył obiecujący młody talent w postaci Rosario Di Lauro, urodzonego w 2008 roku i trenowanego w młodzieżówce Udinese. Stanowi on zakład na przyszłość i wnosi świeżość i jakość do środka pola.
Ischia z entuzjazmem i determinacją zmierza zatem ku rozpoczęciu sezonu. Od emocji derbowych z Paganese i meczu z Cassino, nie zapominając o debiucie u siebie z Budoni, droga jest już wytyczona. Wyspa futbolu przygotowuje się na powrót swoich faworytów i sezon, który zapowiada się niezwykle emocjonująco, pewni, że postępy na rynku transferowym i na boisku to jasny sygnał: prawdziwa piłka nożna już wkrótce się rozpocznie.
Jednak poza pasją i dobrymi intencjami, musimy twardo stąpać po ziemi. Ischia trafiła do grupy G, a jej deklarowanym celem może być jedynie bezpieczny spadek. Klub z kolei nigdy nie ukrywał trudności finansowych, z którymi boryka się na co dzień, pogłębionych przez tymczasową niedostępność prezesa Carlino, który ma wrócić do sterów w 2026 roku. Oznacza to, że drużyna będzie musiała zacisnąć zęby, zwłaszcza w pierwszej połowie sezonu, stawiając czoła wyzwaniom z pragmatyzmem i duchem poświęcenia.
Następnie, wraz z powrotem Carlino i solidniejszą strukturą klubową, druga połowa sezonu mogłaby mieć zupełnie inny smak. Sezon, który można by czytać jak starą płytę winylową, ze stroną „A” pełną odporności i walki oraz stroną „B”, która mogłaby zaoferować słodsze, ambitniejsze melodie.
Il Dispari