Pułapki pedagogiczne misia ze zintegrowaną sztuczną inteligencją

Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

Italy

Down Icon

Pułapki pedagogiczne misia ze zintegrowaną sztuczną inteligencją

Pułapki pedagogiczne misia ze zintegrowaną sztuczną inteligencją

Pamiętasz pluszowego misia, którego używano przed snem? Kudłaty i rozczochrany, dla wielu to ten wyimaginowany przyjaciel, z którym w pierwszych latach życia dzieliliśmy się wszystkim. Dziś pluszowy miś staje się inteligentny : to miś podłączony do internetu, który komunikuje się z nim dzięki sztucznej inteligencji oraz obecności mikrofonów, czujników i oprogramowania opartego na rozbudowanych modelach językowych.

Kolejna opcja na półkach? Kolejna moda, która potrwa tylko lato? Nie do końca. Za przedmiotami i gestami, które mniej lub bardziej nieświadomie odrzucamy jako nieszkodliwe, kryje się więcej niż jedno zagrożenie: dotyczy ono prywatności ( tutaj Matteo Flora analizuje te aspekty, odwołując się do „niedźwiedzia trojańskiego”, naśladując słynnego konia), a przede wszystkim rozwoju psychologicznego naszych dzieci, relacji, jakie z nimi utrzymujemy, jakości interakcji, w których je wychowujemy i które będą miały w okresie dojrzewania i później.

Miś pluszowy to najnowszy przybysz, po wszechobecnym smartfonie, używanym do zabawiania bardzo małych dzieci lub rywalizującym (często wygrywającym) z noworodkami o uwagę matki podczas karmienia piersią. A potem jest smoczek dla dorosłych, zjawisko narodzone w Chinach, które zyskuje popularność w Brazylii jako gadżet antystresowy i stało się viralem na TikToku i Instagramie. Lub rosnąca liczba nastolatków (i dorosłych) zwracających się ku sztucznej inteligencji w poszukiwaniu przyjaźni, pocieszenia i wsparcia psychologicznego. To kolejne wyzwanie, przed którym stoją dzisiejsi rodzice, już i tak niezwykle krusi i narażeni na niezliczone ataki marketingowe. Ale jak fakt, że relacja z rodzicem jest zastępowana (choć tylko częściowo) przez relację ze sztuczną inteligencją, wpływa na rozwijający się mózg i etapy rozwoju dziecka? Zapytaliśmy pedagoga Daniele Novara oraz lekarza i biologa Alberto Oliverio .

Pedagog Daniele Novara rozpoczyna dyskusję, zachęcając nas do zatrzymania się i zastanowienia nad konkretną funkcją pluszowego misia w rozwoju dziecka. „To obiekt przejściowy, który pozwala dzieciom rozwijać magiczne i wyobrażeniowe myśli oraz komunikować się poprzez wymyślanie historii: pluszowy miś może stać się niegrzecznym towarzyszem, maluchem, którym trzeba się opiekować, lub przyjacielem, którego nie ma w pobliżu”. Jednak interakcja pluszowego misia z technologią , kontynuuje, „zakłóca rozwój tej zdolności i grozi manipulacją: dziecko nie jest w stanie zrealizować swojej fantazji i w efekcie realizuje fantazję sterowaną przez maszynę ”.

Pedagog Daniele Novara

Novara dodaje: „Powiedzmy sobie jasno, nie jest to coś, co samo w sobie powinno być demonizowane. Powiedzą mi, że dziesiątki lat temu istniała lalka Cicciobello i reagowała na naciśnięcie przycisku. Ale to nie to samo: to był bardzo ograniczony ruch. Sztuczna inteligencja natomiast potrafi zapamiętać pewne informacje o mamie, tacie, dziadkach i samym dziecku i wchodzić z nimi w interakcje w bardzo specyficzny, niemal zastępczy sposób. Z czysto pedagogicznego punktu widzenia jest to raczej ograniczenie niż rozszerzenie : dziecięca zabawa jest nieprzewidywalna i nie do opanowania, zrodzona z nieograniczonej wyobraźni dziecka. Nie możemy jej ograniczać za pomocą reakcji sztucznej inteligencji”.

A co z rozwojem neurologicznym? Alberto Oliverio , lekarz i biolog, profesor psychobiologii na Uniwersytecie La Sapienza w Rzymie, wyjaśnia: „Miś pluszowy (ale może nim być również kocyk lub inny przedmiot) jest pomostem między postacią matki a możliwością odłączenia: pociesza i pozwala na rozłąkę. Ale ma też aspekt zabawy”. I tu, według Oliverio, pojawia się aspekt, którego nie należy lekceważyć: „ Zabawki są coraz częściej ukierunkowane na społeczeństwa, w których zmniejsza się liczba rodzeństwa : zabawki dla jedynaków, które, pozwalając zabawce na interakcję, proponują również wymiar związany z towarzyskością”.

Z drugiej strony, swobodna zabawa „oznacza ogromną swobodę: dziecko na nowo przeżywa rolę dorosłych poprzez pluszowego misia; jest lekarstwem na drobne traumy dnia codziennego. Mądry miś skupia się na aspektach, które określiłbym raczej jako poznawcze niż afektywne: zamiast pobudzać kreatywność w eksperymentowaniu z nowymi rozwiązaniami, ryzykuje sugerowanie ich z nadmierną logiką w swoich reakcjach ”.

Kontekst, w którym rodzimy się w 2025 roku, nie jest taki sam, jak ten, w którym urodziliśmy się zaledwie dziesięć lat temu. Powodów byłoby nieskończenie wiele, gdybyśmy mogli je wszystkie wymienić: tutaj ograniczymy się do refleksji nad tym, jak korzysta się ze smartfonów. „To prawda, że ​​matki dzieci w wieku 11-12 lat już dziś karmią piersią, mając pod ręką telefon komórkowy, ale bez przeszkadzania w przewijaniu” – wyjaśnia Novara. „Chodzi o to, że karmienie piersią to nie tylko spotkanie dwóch ciał, ust i piersi, ale także dwóch spojrzeń . Podczas gdy matka karmi piersią, dziecko otrzymuje najwięcej pożywienia, które oczywiście nie jest tylko jedzeniem. Matka dzieli się uwagą z dzieckiem – to cecha poznawcza, która leży u podstaw wszelkiej nauki i rozwija się poprzez relacje”.

Lekarz i biolog Alberto Oliverio.

Związek między karmieniem piersią a smartfonami to rzeczywiście temat, z którym zmagają się matki, ponieważ nie ma precedensu ani historii, która mogłaby im pomóc. „Rada, którą chciałabym dać, to nawiązanie więzi z dzieckiem , ponieważ karmienie piersią, w pewnym sensie, podtrzymuje symbiozę okresu ciąży. Musimy być świadomi wagi tej niezwykle twórczej relacji, zwłaszcza w pierwszym roku życia dziecka”. Jest jednak pewne „ale”, które stanowi wyjątek: „Czy matka jest zestresowana? Czy mało spała? Czy istnieje ryzyko, że stanie się drażliwa podczas długotrwałego karmienia piersią? Może otrząsnąć się, próbując stłumić „natarczywy” efekt tego gestu ”.

Noworodki, dzieci, a potem nastolatki. W dobie sztucznej inteligencji 40% dzieci ufa odpowiedziom botów bez ich weryfikacji, a prawie co czwarte otrzymało ryzykowne lub nieodpowiednie treści. Pietro Compagnoni , psycholog i kierownik zespołu infolinii i służb ratunkowych Telefono Azzurro, opowiedział portalowi VITA (przeczytaj artykuł tutaj ) o dziewczynce, która zwróciła się do ChatGpt, aby zrekompensować wady swojej matki, wykorzystując sztuczną inteligencję do stworzenia dla siebie „wystarczająco dobrej wirtualnej matki”. Ostatnie doniesienia obfitują w historie dzieci szukających w ChatGpt czegoś na kształt relacji z rodzicami lub psychologiem, a nawet w skrajnych przypadkach młodzi ludzie rozmawiają o samobójstwie z chatbotem AI. „Niewyobrażalna degeneracja” – mówi Novara – „nazwałbym to oksymoronem . Psychoterapia to przede wszystkim relacja między terapeutą a pacjentem. Jaką relację można nawiązać z ChatGpt?

Oliviero dodaje: „Jest wiek, w którym można ocenić odpowiedzi chatbota, i wiek, w którym jest to trudniejsze lub nieodpowiednie. Naturalna inteligencja dorosłych opiera się na bazie danych indywidualnych doświadczeń i dostosowuje się do sytuacji, czasu rozmówcy i chwili. Sztuczna inteligencja nie bierze pod uwagę zmiennych środowiskowych ani sytuacyjnych; oferuje odpowiedzi w ich najczystszej postaci . Czasami wręcz tragicznie logiczne”.

Co się z nami dzieje? „Zastąpienie prawdziwego życia wyimaginowanym, mającym na celu manipulowanie umysłami, to coś, czego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że mogą dokonać sami rodzice” – dodaje Novara. „To typowe nieporozumienie. Potrzebujemy regulacji , takich jak te dotyczące korzystania ze smartfonów i mediów społecznościowych, inaczej staniemy się ofiarami marketingu i dyktatury technologii”.

Według Novary „część obecnego kryzysu, z którym borykają się rodzice, wynika z ich narcystycznej niezdolności do osiągnięcia porozumienia w sprawie edukacji dzieci. Wolą budować bezpośrednie, wyłączne i indywidualne relacje, ale mam nadzieję, że rozwiną pracę zespołową, nawet w przypadku rozstania. Dzieci i młodzież nie potrzebują mądrych pluszowych misiów ani ojców-misiów; potrzebują pielęgnujących relacji ”.

Fizyczność, sprawność motoryczna i zabawa są kluczowe dla Oliviero: „Dzisiejsze dzieci zdobywają zbyt mało konkretnych doświadczeń. Muszą umieć manipulować przedmiotami rękoma, korzystać z zabawek manualnych, poruszać się, biegać, spacerować, chodzić do parku; muszą umieć leczyć się poprzez zabawę. Wszystkie te elementy pozytywnie wpływają na rozwój poznawczy”.

A jest jeszcze jeden aspekt, którego żadna sztuczna inteligencja nie jest w stanie rozwiązać: „Kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych popularne stały się lalki, które po włożeniu karty proponowały dzieciom różne aktywności: »Weź imbryk, bo chcę herbaty«, »Teraz daj mi filiżankę«” – mówi. „Miałam okazję obserwować interakcje niektórych dzieci: kierowane czymś, co nie pozwalało im wyjść poza schemat, po pewnym czasie nudziły się i wracały do ​​swobodnej zabawy”.

VITA poświęciła czerwcowy numer swojego magazynu nastolatkom i temu, czego nie widzimy. Jeśli masz prenumeratę, przeczytaj ją tutaj i dziękujemy za wsparcie. Możesz to zrobić, klikając ten link .

Fotografia na Unsplash: Oksana Lyashenko

Od 30 lat VITA jest wiodącym czasopismem poświęconym innowacjom społecznym, aktywizmowi obywatelskiemu i trzeciemu sektorowi. Jesteśmy organizacją non-profit: opowiadamy historie, promujemy kampanie i współpracujemy z firmami, politykami i instytucjami, aby promować wartości interesu publicznego i dobra wspólnego. Jesteśmy w stanie to robić dzięki tym, którzy nas wspierają.

Vita.it

Vita.it

Podobne wiadomości

Wszystkie wiadomości
Animated ArrowAnimated ArrowAnimated Arrow